A. Kudelska: „Jeszcze dużo pracy przed nami”

13 listopada 2020, 09:44 | Autor:

Czwarte zwycięstwo w tym sezonie odniosły w czwartkowy wieczór koszykarki Widzewa Łódź. Podopieczne Piotra Niewiadomskiego pokonały MOSiR Bochnia 70:66, a sporą rolę odegrała Anna Kudelska, która zdobyła dwadzieścia cztery punkty. Co powiedziała po zakończeniu spotkania?

Łodzianki ponownie roztrwoniły wysoką przewagę, ale finalnie dowiozły wygraną do końcowej syreny. „W każdym spotkaniu dobrze zaczynamy, następnie przychodzi kryzys i na własne życzenie musimy gonić. Nie wiemy, z czego to wynika, bo na treningach sumiennie pracujemy nad wszystkimi ważnymi elementami. Prowadziliśmy już kilkunastoma punktami, a skończyło się tylko czterema przewagi. Jeszcze dużo pracy przed nami, ale mam nadzieję, że w końcu przyjdzie solidne zwycięstwo” – stwierdziła po meczu Kudelska.

Koszykarki Widzewa miały spore problemy ze zbyt dużą liczbą przewinień. „Na początku mecz był bardzo agresywny, a sędziowie niczego nie odgwizdywali. Później całkowicie się to odmieniło – każde dotknięcie kończyło się faulem. Musiałyśmy się od tego zdystansować, bo miałyśmy mnóstwo przewinień. W końcówce trochę nas zabolało, że Wiktoria Stępień musiała opuścić parkiet, ale cieszę się, że wytrzymałyśmy. Jak to się mówi, kosz równa się emocje i każde spotkanie to udowadnia” – powiedziała wychowanka łódzkiego klubu.

Kudelska jest świadoma, że czerwono-biało-czerwone wciąż nie grają równo, a przed nimi jeszcze dużo pracy. „Gdy już trochę przełamałyśmy te nowe kosze, to nie mogłyśmy znaleźć lepszej gry w defensywie. Mamy bardzo równy zespół, próbujemy każdej opcji. Co nam na razie najlepiej wychodzi? Zależy od przeciwnika. To, co nam wyszło tydzień temu z Gorzowem, teraz już nie podziałało. Musimy na biegu pomyśleć, co nam przyniesie lepszą grę w obronie, a do tego zdobywać jak najwięcej punktów” – zakończyła widzewianka.

Dodaj komentarz

  Subscribe  
Powiadom o

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress