P. Stępiński: „Musimy umieć zamienić zalążki sytuacji na gole”

12 listopada 2020, 17:23 | Autor:

Pełne dziewięćdziesiąt minut w barwach łódzkiego Widzewa rozegrał we wtorkowy wieczór Patryk Stępiński. W starciu z GKS Bełchatów piłkarz ponownie ustawiony został na lewej obronie i choć w ofensywie nie brylował, to z tyłu udało mu się zachować czyste konto.

Jak były młodzieżowy reprezentant Polski ocenił zremisowane zawody? „To było trudne spotkanie. Dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce, ale tego się spodziewaliśmy, bo GKS w większości meczów czeka na swojej połowie na okazję do szybkiego ataku. Podobnie było dzisiaj. Tak jak w poprzednich starciach, mieliśmy swoje sytuacje, żeby wygrać, ale nie wykorzystaliśmy ich, choć GKS też miał swoje. Na pewno szkoda, że kolejny raz na własnym stadionie nie udało się nam zwyciężyć. Mamy serię trzech zremisowanych spotkań z rzędu i zamiast dziewięciu punktów, mamy ich tylko trzy” – powiedział w rozmowie z Widzew TV.

Stępiński przyznał, że w spotkaniu z GKS widzewiakom zabrakło lepszego wykończenia nielicznych stworzonych przez siebie akcji. „GKS czekał na własnej połowie, stał blisko siebie w obronie i liczył na szybkie ataki. Mieliśmy problem, żeby ich rozklepać. Na pewno to będzie naszym głównym zadaniem, żeby przeanalizować spotkanie pod tym kontekstem. Musimy znaleźć rozwiązanie, aby umieć zamienić zalążki sytuacji na gole, a nie tylko mówić po meczu, że mogliśmy się lepiej zachować” – stwierdził piłkarz.

25-latek to nominalny prawy obrońca, ale ostatnio ustawiany jest po drugiej stronie defensywy. Jak się tam czuje? „Jestem zawodnikiem prawonożnym, jednak od sześciu czy siedmiu lat gram też po lewej stronie. Pozycja ta została mi kiedyś zmieniona z potrzeby chwili i tak zostało na dłużej. Są oczywiście elementy, które lepiej wykonuję prawą nogą, ale nauczyłem się radzić sobie również na lewej obronie. Nie szukam alibi, gram tam, gdzie wystawia mnie trener. Z tego jestem rozliczany” – zdradził były gracz Warty Poznań.

A jak na zawodników Widzewa wpłynęła przymusowa przerwa spowodowana kwarantanną? „Największą zagadką było to, jak będziemy wyglądali fizycznie, ale już z Miedzią było widać, że nie mamy z tym problemu, a każdy jest w stanie wytrzymać całe spotkanie. Jeżeli chodzi o aspekty czysto piłkarskie, to brakuje nam lepszego zrozumienia. Tworzymy sobie jednak sytuacje i gdybyśmy zdobyli choć jedną bramkę, to każdy patrzyłby na przebieg tego meczu inaczej. Jeżeli się nie wygrywa, tylko remisuje, to odbiór zawsze będzie negatywny. My też podchodzimy do tego tak, że straciliśmy dwa punkty” – zakończył Stępiński.

Subskrybuj
Powiadom o
17 komentarzy
Starsze
Nowsze Najwięcej ocen
Inline Feedbacks
View all comments

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
17
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x