Szykuje się hit! Były obrońca Widzewa wróci na al. Piłsudskiego?

16 stycznia 2020, 10:35 | Autor:

Wygląda na to, że szykuje się kolejny powrót do Widzewa. Jak informują „Express Ilustrowany” oraz „Wyborcza”, na liście życzeń łódzkiego klubu znalazł się bowiem występujący w chorwackim Slavenie Belupo Krystian Nowak. Środkowy obrońca właśnie przy al. Piłsudskiego stawiał swoje pierwsze kroki w profesjonalnym futbolu.

Nowak trafił do Widzewa przed rozpoczęciem sezonu 2012/2013. Początkowo występował w zespole Młodej Ekstraklasy, ale od debiutu w wyjazdowym starciu z Lechią Gdańsk na stałe wskoczył do pierwszej drużyny. Na boisko wchodził jednak głównie z ławki rezerwowych i łącznie zanotował siedemnaście meczów.

W kolejnych rozgrywkach piłkarz stał się już pewnym punktem drużyny i w większości spotkań grał od deski do deski, podobnie zresztą jak rok później, już po spadku do I ligi. W barwach Widzewa Nowak zaliczył w sumie 78 ligowych występów, w których pięciokrotnie trafiał do siatki. Krótko nosił nawet kapitańską opaskę, co w młodym wieku nie było dla niego łatwe. 

Po upadku klubu, obrońca przeniósł się do Podbeskidzia Bielsko-Biała, ale po jednym sezonie postanowił wyjechać z kraju. Najpierw grał w szkockim Heart of Midlothian, następnie w greckim Panioniosie, a ostatnie półtora roku spędził właśnie w Chorwacji. W Slavenie jest ważną postacią – zagrał w czternastu meczach, zdobył dwa gole, w kilku kolejkach wybierano go też do najlepszej jedenastki ligi.

Defensora obowiązuje ważny do czerwca kontrakt, co utrudnia negocjacje. Jeżeli jednak uda się dogadać zarówno z piłkarzem, jak i z władzami klubu z Koprivnicy, to Nowak najprawdopodobniej wróci do Widzewa. To drugie nie jest jednak takie proste, stąd trzymanie całej sprawy w tajemnicy. Do dziś, gdy nazwisko gracza podały media. W najgorszym wypadku defensor będzie mógł więc zmienić barwy dopiero w lipcu. 

Z całą pewnością pozyskanie Krystiana Nowaka byłoby bardzo dużym wzmocnieniem i od początku stałby się kandydatem do miejsca w pierwszym składzie obok Sebastiana Rudola lub Daniela Tanżyny. Na pewno zacząłby on grę w jedenastce, ze względu na kartkowe zawieszenie Tanżyny. Chodziło więc także o to, by nowy stoper sprostał mentalnie temu wyzwaniu. Powrót na stare śmieci byłyby również korzystny dla zawodnika, zna on bowiem specyfikę klubu i mógłby wrócić z nim do Ekstraklasy, pokonując odwrotną drogę do tej, jaką przeszedł przed laty. 

Subskrybuj
Powiadom o
43 komentarzy
Starsze
Nowsze Najwięcej ocen
Inline Feedbacks
View all comments

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
43
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x