Chrobry Głogów – Widzew Łódź 2:3 (0:2)

29 czerwca 2019, 11:03 | Autor:

Zwycięstwo na pożegnanie z Opalenicą! W ostatnim dniu zgrupowania piłkarze Widzewa zmierzyli się z I-ligowym Chrobrym Głogów i zdołali go pokonać. Co ciekawe, wszystkie trzy gole, zdobyte przez zespół Zbigniewa Smółki… padły po strzałach z rzutów karnych!

Trener Zbigniew Smółka znów nie mógł pozwolić sobie na pełen komfort i grę dwiema różnymi jedenastkami. W pierwszej połowie oglądaliśmy najsilniejsze zestawienie, choć bez Przemysława Banaszaka, za to z testowanym Mikołajem Juchaczem. Na ławce rezerwowych usiadło siedmiu graczy, w tym dwóch bramkarzy. Sześciu z nich zagrało po przerwie.

Pierwsze minuty spotkania toczyły się w dość wolnym tempie i żaden z zespołów nie potrafił stworzyć sobie dogodnej okazji do strzelenia gola. Jedyne zagrożenie powstawało przy stałych fragmentach gry, ale obie defensywy spisywały się przy nim bez zarzutu. Na boisku nie brakowało walki i może cieszyć to, że Widzew nie odpuszczał.

Dopiero w 25. minucie doczekaliśmy się okazji na otwarcie wyniku. I to od razu takiej, której nie można nie wykorzystać, choć tylko pozornie, bo mowa o rzucie karnym. Piłkę na 11. metrze tym razem Daniel Mąka i można było wreszcie odetchnąć z ulgą. Pomocnik do końca czekał na ruch bramkarza i posłał futbolówkę w przeciwną stronę! Mąka pewnie nie przypuszczał, że kwadrans później przyjdzie mu ponownie podejść do jedenastki. Tym razem w polu karnym faulowany był Przemysław Kita, a wykonawca zmienił róg, ponownie pokonując Mateusza Abramowicza!

W przerwie Smółka wymienił tylko trzech piłkarzy. W 47. minucie jego zespół mógł prowadzić już 3:0, ale po składnej akcji Rafał Wolsztyński za daleko wypuścił sobie piłkę i Adam Makuchowski złapał ją w rękawice. Po chili Wolsztyński był jeszcze bliżej podwyższenia, ale jego uderzenie z linii pola karnego zatrzymało się na słupku! Chrobry z rzadka przedostawał się pod bramkę łodzian, ale w 52. minucie zdołał strzelić kontaktowego gola. Dośrodkowanie Szymona Drewniaka zamknął celną główką były widzewiak Marek Wasiluk, który wykorzystał swoje warunki i nie miał sobie równych w powietrznym starciu.

Po dwóch minutach było już 2:2. Tym razem podopieczni Ivana Djurdjevicia otrzymali prezent od Sebastiana Zielenieckiego, który chciał podać piłkę do Patryka Wolańskiego. Zagranie przechwycił jednak testowany gracz głogowian i trafił do siatki w sytuacji sam na sam! Zawodników w czerwonych strojach jednak to nie podłamało i w 62. minucie ponownie prowadzili. Złe podanie Wasiluka przejął Przemysław Banaszak i… został sfaulowany przez bramkarza! Mąki nie było już na boisku, więc piłkę wziął Adam Radwański, który także nie miał problemów z wykorzystaniem „jedenastki”.

W 67. minucie Widzew był o włos od kolejnego gola. Zaczęło się od strzału Marcela Pięczka, z którym z trudem poradził sobie Makuchowski. Do odbitej piłki dopadł Wolsztyński, lecz jego silne uderzenie z kilku metrów odbiło się od poprzeczki! W kolejnych minutach gra się uspokoiła, przenosząc głównie do środkowej strefy boiska. Optycznie dużą przewagę mieli jednak łodzianie, którzy dobrze operowali piłką. Bywały długie fragmenty, w których piłkarze Chrobrego nie mogli przerwać „łańcuszka” podań rywali z Piłsudskiego.

Ostatnie minuty nie przynosiły bramkowych sytuacji po obu stronach. I-ligowiec szukał okazji przez stałe fragmenty gry, ale tym razem widzewiacy byli czujni i nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa w końcówce. Opalenicę pożegnali więc w miły sposób.

Chrobry Głogów – Widzew Łódź 2:3 (0:2)
52′ Wasiluk, 54′ testowany – 25′ (k), 41′ (k) Mąka, 62′ (k) Radwański

Chrobry:
Abramowicz (46′ Makuchowski) – Ilków-Gołąb (46′ Stolc), Góra (46′ Michalec), Pawlik (75′ Ratajczak), Ratajczak (46′ Wasiluk) –  Antochów (46′ Drewniak) – Mandrysz (46′ Diduszko), testowany (46′ Piła), testowany (46′ Kulchawy) – Lebedyński (46′ Kowalczyk), testowany (75′ testowany)

Widzew:
Wolański (64′ Mikołajczak) – Turzyniecki, Tanżyna (64′ Piskorski), Zieleniecki, Pięczek (75′ Stefaniak, 78′ Pięczek) – Mąka (46′ Banaszak), Radwański (64′ Jasiński), Juchacz, Stefaniak (46′ Gutowski) – Wolsztyński – Kita (46′ Mandiangu)

Rezerwowy: Zalewski

Żółte kartki: Ratajczak, Mandrysz, Kowalczyk – Radwański

Widzów: 150

22
Dodaj komentarz

18 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
21 Comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
misza

nareszcie wykorzystany KARNY

Strzelili karnego!!!!!!

Rafal

Karny strzelony… Kopara mi opadla

WIDZEWIAK

MAKA TY WIESZ JAK SIE KARNE STRZELA? :o

Daniel

nie wiem. to był przypadek :P

Arek

Zajebiście już 2-2 wracamy do naszego stylu gry.

Maka strzelil dwie bramki dzis i co masz do niego Dudek w finale ligi mistrzow bronil bramki ,jakis kommentarz do tego widzewiak

radość trwała krótka walnęli nam 2 bramki w przeciągu 2 minut

Anka

Panowie, a może ustrzelcie coś z gry!

Kibic

3 karne strzelone :)

WidzewPonadŻycie

Bramkarz by się przydał nowy. Szkoda, że temat porzucony.

JaxJeden

Bardziej rozejrzałbym się po jakimś realnym wzmocnieniu do środka pola i jakiegoś fajnego skrzydłowego, obaj do pierwszej „11”. Reszta wygląda dobrze.

Sado

Hehehe trzeci karny

Nowy trener, stare błędy. Do części kopaczy nic już widać nie dotrze. Dla większości z nich to za wysokie progi. Jak na razie wynalazki Masłowskiego dupy nie urywają. Albo kontuzja lub uraz albo technika i umiejętności z youtube.

Kris 1910

W lidze nie strzelili 3 karnych z rzędu w 3 meczach, a tu proszę strzelone 3 karne w jednym meczu dziwię się, że nawet za sparing trzeba płacić.

Teraz czekamy komunikatu Pani Prezes ?

1910 W

Zieleniecki słaby. Pilnie potrzeba stopera z prawdziwego zdarzenia.

Borys

Wełna

Osiedle Pienista

pytał ktoś ostatnio „co jest do ch*ja z tymi karnymi” :D:D

Łukasz

Moje wnioski po obozie:
1. Znów potrafimy strzelać karne!!! :D
2. Transfery naszego dyrektora tragedia! (oprócz Kity) reszta L4 a gwiazdor z Niemiec ława.
3. Szkoda trenera bo z meczu na mecz wygląda nasza gra coraz lepiej
4. Ćwiczyć godzinami obronę przy stałych fragmentach gry. Na ten moment to kryminał! W każdym meczu strata brami albo z wolnego albo z rożnego

Borys

Nie oglądałem meczu ,ale wnioskuję,ze te bramki tracimy tak samo jak cały sezon.
2:1 Wolański tradycyjnie na lini i Wasiluk mu wali z 5 metra głową
2:2 Zielenieckiemu drewno znów babola daje A Wolański zamiast wyjść i rzucić się pod nogi ,cofał się do bramki i mu pyknął koło nogi. I

Grzegorz

Z czego tutaj taki nastrój? Uważacie że wygrana po 3karnych to jakiś mega sukces z jakimś cienkim Chrobrym?

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress