Ciąg dalszy kłopotów Lechii szansą dla Widzewa?
6 lipca 2026, 20:54 | Autor: RyanWśród licznych plotek transferowych dotyczących letnich zakupów Widzewa Łódź często wymienianych było aż trzech piłkarzy Lechii Gdańsk. Podawano przy tym wręcz zawrotne kwoty odstępnego, co wkrótce może ulec zmianie. Będzie łatwiej pozyskać gwiazdy spadkowicza?
Choć w ubiegłym sezonie biało-zieloni nie zdołali wywalczyć utrzymania w Ekstraklasie, kilku graczy wyrobiło sobie bardzo dobrą markę. Grono to otwiera napastnik Tomas Bobcek, który zdobywając dwadzieścia bramek został królem strzelców rozgrywek 2025/2026. Sporą uwagę skupiał na sobie także prawy skrzydłowy Camilo Mena, który pięciokrotnie trafił do siatki i zaliczył osiem asyst. Tercet najciekawszych zawodników Gdańszczan uzupełnia lider środka pola, Iwan Żelizko (na zdjęciu ze Stevem Kapuadim), którego znakiem firmowym są precyzyjne uderzenia z spoza pola karnego.
Właśnie oni łączeni byli z możliwymi przenosinami na Piłsudskiego, a niektóre media sugerowały wręcz, że czerwono-biało-czerwone barwy przywdziać może w nowym sezonie cała trójka. Podawano wówczas, że pozyskanie tych piłkarzy w pakiecie miałoby kosztować ponad 100 milionów złotych. „Gdyby miało dojść do tej transakcji, to byłaby zdecydowanie najwyższa w historii polskiej klubowej piłki. W kuluarach można było usłyszeć, że za Bobceka Lechia chciałaby nawet 15 mln euro, za Zhelizkę 6 milionów, a za Menę 4 miliony. To daje zawrotną kwotę 25 mln euro, a więc ponad 100 mln złotych!” – przekazywał Piotr Koźmiński, dziennikarz serwisu Goal.pl.
Jeszcze jeden Lechista i wielkie pieniądze za pakiet trzech graczy?
Dość szybko doniesienia te zostały jednak zdementowane. Chęciom wydania fortuny na Bobcka, Menę i Żelizkę zaprzeczał m.in. Maciej Winczewski z Radia Widzew, który zapewniał, że klub nie prowadzi w tym temacie żadnych rozmów. O ile temat sprowadzenia snajpera może być już nieaktualny po tym, jak do RTS dołączył już Karol Świderski, o tyle w drużynie wciąż potrzeba wzmocnienia pozycji defensywnego pomocnika. Do końca roku wyłączeni z gry będą kontuzjowani Szymon Czyż oraz Lukas Lerager, więc w kadrze pozostaje obecnie tylko jedna „szóstka” w osobie Lindona Selahiego. Teoretycznie Żelizko wciąż mógłby stanowić dla Łodzian łakomy kąsek. Trudno natomiast określić, jak na pozyskanie Meny zapatrywałby się Aleksandar Vuković i nowy pion sportowy, odpowiedzialny za budowę zespołu. W składzie jest obecnie aż trzech prawoskrzydłowych: Angel Baena oraz Osman Bukari, a także Samuel Akere, który wrócił po okresie wypożyczenia i stara się przekonać do siebie serbskiego trenera.
Dlaczego wracamy do tematu trójki Lechistów? Wszystko za sprawą informacji, jakie napłynęły niedawno z siedziby Polskiego Związku Piłki Nożnej. Gdański klub wciąż przeżywa duże trudności finansowe, na skutek których karany był już w poprzednim sezonie. Przypomnijmy, że za łamanie zapisów tzw. Podręcznika Licencyjnego zespół przystąpił do tamtej kampanii z pięcioma ujemnymi punktami, co – jak pokazała końcowa tabela – w bardzo dużym stopniu przyczyniło się do spadku z Ekstraklasy. Władze klubu stoją na stanowisku, że sankcja ta była nałożona błędnie, dlatego poszli na otwartą wojnę z PZPN. Teraz mają kolejny powód do frustracji.
Komisja ds. Licencji Klubowych poinformowała bowiem 1 lipca o nałożeniu na Lechię całkowitego zakazu przeprowadzania transferów. I-ligowiec nie może więc dokonywać rejestracji nowych zawodników do czasu uregulowania bieżących zobowiązań wynikających z kryterium F.04 Podręcznika Licencyjnego. Oznacza to, że w Trójmieście wciąż mają bardzo duże problemy z wypłacalnością, co może skutkować rozwiązywaniem obowiązujących kontraktów z winy klubu. Taka procedura wdrażana jest w momencie, gdy dany piłkarz nie otrzymuje wynagrodzenia przez okres co najmniej dwóch miesięcy. Może się więc okazać, że zaległości płacowe względem Tomasa Bobcka, Camilo Meny oraz Iwana Żelizki sprawią, iż zamiast milionów euro, biało-zieloni nie otrzymają z tytułu ich odejścia żadnej kwoty odstępnego, a wspomniane trio będzie do wzięcia za darmo, co mógłby wykorzystać m.in. Widzew.
Oczywiście istnieje także możliwość, iż Lechiści będą starali się uniknąć dwumiesięcznego poślizgu płacowego względem swoich najbardziej wartościowych gwiazd, ale rosnąca presja z pewnością nie będzie działać na korzyść gdańskiego zespołu.








Cracovia
GKS Katowice
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Korona Kielce
Lech Poznań
Legia Warszawa
Motor Lublin
Piast Gliwice
Pogoń Szczecin
Radomiak Radom
Raków Częstochowa
Śląsk Wrocław
Widzew Łódź
Wieczysta Kraków
Wisła Kraków
Wisła Płock
Zagłębie Lubin 
Jagiellonia II Białystok
KS CK Troszyn
KTS Weszło Warszawa
Lechia Tomaszów Maz.
ŁKS Łomża
ŁKS II Łódź
Mazovia Mińsk Maz.
Mławianka Mława
Olimpia Elbląg
Olimpia Zambrów
Pelikan Łowicz
Polonia Lidzbark Warm.
Świt Nowy Dwór Maz.
Warta Sieradz
Widzew II Łódź
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Ząbkovia Ząbki
Jak zwykle plotki, ploteczki, a póki co pozyskaliśmy jedynie Świderskiego. Ok rozumiem, że nie ma co szaleć i robić kolejnej rewolucji, kupując 10 nowych zawodników, ale tych dwóch trzech by się jeszcze przydało. Zwłaszcza, że z rozgrywającym i ofensywnym pomocnikiem u nas tak sobie
Napewno transfer pomocnika już zaklepany, tylko nie informują jeszcze. Zawsze Łódzki RTS!!!
Bez przesady. Sprzedadzą jednego i spłacą zaległości płacowe pozostałych. Co innego z utrzymaniem tych zawodników z takimi pensjami w I lidze. Więc większość i tak odejdzie z klubu. Kwestia kiedy i na jakich warunkach.
Lechią zarządzają ludzie, którzy chyba nigdy nie powinni być w piłce nożnej. Po spadku zamiast sprzedać swoje największe i najdroższe w utrzymaniu gwiazdy, kiedy byli na nich chętni, by mogli normalnie funkcjonować, to wolą się zadłużać, bo w końcu pensje trzeba cały czas płacić. Robią z siebie dzbanów na cały piłkarski świat. Realne ceny za takiego Bobcka to było 2-2,5 mln euro, a za Menę i Żelizkę po 2mln euro, ale lepiej żeby Ci zawodnicy odeszli za darmo. Janusze futbolu. Twierdzenie, że sprzedadzą jednego i po problemie, raczej nie będzie brane pod uwagę, gdy rzeczywiście piłkarze się zgłoszą, że mają… Czytaj więcej »
Chyba RD zakręcił kurek z kasą. Myślę że na razie to Dyrektor Sportowy bedzie miał za zadanie zluzować kilka kominów płacowych. Zeqiri Bukari Kornwik Isaak Lerager, chyba to jednak do zluzowania towarzystwo.
Gdyby za nich był Pululu Chłań Helebrant Zelisco i Wdowik. Dzisiaj mówilibtśmy o walce o mistrza itd.
Szkida że RD odpuścił ale może jednak aż takiego hajsu nie ma jak mu wmawiają.
Szczerze też mi to przeszło przez głowę że czekamy z transferami na sytuację z Lechią właśnie. Prawdę powiedziawszy to ta trójka jakby przyszła za darmo, to byłby majstersztyk.
To byłby ciekawy zwrot akcji, gdyby się okazało że Mena czy Żelisko będą do wzięcia bez odstępnego. Myślę że w takiej sytuacji Widzew nie będzie się przyglądał i wkroczy do gry.
Akurat Żelizko i Mena by się przydali bo Bobcek to był do wyciągnięcia za 5 baniek ale pół roku temu, a wiadomo na kogo nasz zaciąg wydał te 5 baniek.
Odpuścić ich. Nie warci tylu pieniędzy. Skład powinien zostać uzupełniony naszą widzewską uzdolnioną młodzieżą z Akademii. Zgrywać ekipę, która jest. Nie potrzeba innych Bobczków, Żelazków i innych Menów.
Akere się stara -dobry żart.
Kto to pisał to niezły optymista tanio to już było,na Bobcka nigdy was nie było stać,Zelizke mogę polecić,jak brakuje wam dobrego DP to bym brał,a Mene to piłkarz zagadka,jak mu się chce to super,ale jak mu się nie chce czy coś nie po jego myśli to obraza,ale jak na naszą ligę myślę że wzmocnienie.