Kto najlepiej wydawał pieniądze?

8 lipca 2024, 19:44 | Autor:

Nie wszystkie drużyny zrealizowały swoje cele sportowe w rozgrywkach 2023/2024, a inne wyraźnie przekroczyły swoje przedsezonowe plany. Kluby wydały przy tym 870 milionów złotych, więc siłą rzeczy, niektórzy „przepalili” sporo środków. Jak wypadły pod tym względem?

Zacząć trzeba od wyjaśnienia, że sporządzony przez WTM ranking nie oddaje w pełni sytuacji związanej z efektywnością wydawania pieniędzy. Powód jest banalny – nie znamy szczegółowych wydatków wszystkich osiemnastu klubów. Bazować możemy co najwyżej na danych zawartych w „Skarbie Kibica”, czyli specjalnego magazynu, przygotowywanego przed inauguracją każdej z rund przez redakcję Przeglądu Sportowego. Przy każdym zespole podawane są właśnie planowane na dany sezon budżety, a informacje te dziennikarze zdobywali właśnie dzięki uprzejmości klubów. I trzeba im uwierzyć na słowo.

Główny problem polega jednak na tym, że przy każdej z osiemnastu ekip wskazane mogą być inne budżety. Dla przykładu, przy Widzewie Łódź widnieje kwota 42 milionów złotych. To suma bardzo zbliżona do rzeczywistej, ale trzeba pamiętać, że jest to całkowity budżet klubu, obejmujący wszystkie wydatki, także niezwiązane z pierwszą drużyną. Przy Piłsudskiego w ostatnim raporcie finansowym podano, że koszty funkcjonowania „jedynki” wyniosły 51% całego budżetu, a więc w tym przypadku ok. 21,5 miliona złotych. Pozostałe koszty to m.in. wynajem stadionu i powierzchni komercyjnych, organizacja meczów, funkcjonowanie akademii, zatowarowanie sklepu, wynagrodzenia dla pracowników i wiele innych. Aby móc zastosować odpowiednie wyliczenia, trzeba wiedzieć, jaką część całego budżetu stanowiły podane przez klubu sumy, a to jest zwyczajnie niewykonalne. Postanowiliśmy więc wziąć pod uwagę to, do czego dostęp jest powszechny.

Największym budżetem, wskazanym w publikacji „PS”, dysponowała w minionych rozgrywkach Legia Warszawa. Przy Łazienkowskiej przewidziano wydatki na 180 milionów złotych, czyli ponad cztery razy więcej niż w Widzewie! Drugie miejsce pod względem planowanych kosztów zajął Lech Poznań, a trzecie Pogoń Szczecin. Jak łatwo zauważyć, żadnej z tych ekip nie udało się zdobyć mistrzowskiego tytułu, a do tego tylko „najbogatsza” Legia zagra w europejskich pucharach. Na przeciwnym biegunie znaleźli się głownie beniaminkowie. Najmniej planowano wydać w Chorzowie, bo budżet Ruchu przed sezonem szacowano na 12 milionów złotych, czyli 1/15 tego, co legioniści! Niewiele większą sumą dysponować miała Puszcza Niepołomice i Warta Poznań.

Jak wypadli na tle ligowej konkurencji widzewiacy? Uplasowali się zaskakująco wysoko – na szóstym miejscu. Czy to oznacza, że dziewiąta lokata, wywalczona przez piłkarzy w końcowej tabeli, to wynik poniżej możliwości, a kibice RTS mają prawo oczekiwać, że zespół będzie w czołowej szóstce? Nie do końca. Po pierwsze, należy wrócić do początku artykułu i wyjaśnień, że nieznane są konkretne wartości budżetowe, dotyczące tylko pierwszej drużyny, a ponadto liczy się to, jak wydawane są pieniądze, a nie ile kluby mają ich na koncie. A o tym traktuje nasze drugie zestawienie.

Dostępne w „Skarbie Kibica” kwoty podzieliliśmy przez dorobek punktowy, uzyskany przez osiemnaście zespołów. Do wyników zalecamy – co już wyjaśnialiśmy – podejść z należytym dystansem. Niemniej jednak tzw. gołym okiem widać, kto dobrze zarządzał swoimi finansami i mimo niewielkich nakładów zrealizował swoje piłkarskie cele, a komu wyszło to średnio lub wręcz fatalnie. Najlepiej pod tym kątem wypadła Puszcza Niepołomice. W 100-lecie swego istnienia „Żubry” wywalczyły pierwszy w historii awans do Ekstraklasy i choć dysponowali skromnymi środkami, dość spokojnie utrzymali się w elicie. W dużym uproszczeniu każdy wywalczony na boisku punkt kosztował niepołomiczan 375 tysięcy złotych. Na podium znalazły się też Ruch i Warta, ale dla tych dwóch klubów to niewielkie pocieszenie, ponieważ pożegnały się z rozgrywkami.

Na dole listy znaleźli się ci, którzy wydawali najwięcej, czyli Legia, Lech i Pogoń. Stosunek kosztów do uzyskanego dorobku wynosił w przypadku „Wojskowych” ponad 3 miliony złotych za każdy punkt. Ponad „bańkę” każde oczko kosztowało też w Rakowie Częstochowa, Łódzkim Klubie Sportowym i w Cracovii. Widzewiacy zajęli miejsce trzynaste, czyli siódme od końca. Każdy punkt kosztował ich 913 tysięcy złotych.

Subskrybuj
Powiadom o
8 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Kamil_
4 dni temu

Podsumowanie pracy Pana Wichniarka.

Szati
4 dni temu

Fajny artykuł i analiza danych, szczególnie koszt 1pkt, ale tak jak jest napisane trzeba brać to z dystansem.

lewiatan137
4 dni temu

Czyli potwierdza się PIENIADZE NIE GRAJĄ ani tez szastanie nie zawsze przynosi odpowiedni skutek.

kibic
Odpowiedź do  lewiatan137
3 dni temu

No ta powiedz to Ruchowi czy Warcie ktorzy spadli a mieli najmniej kasy czy nawet Puszczy ktora do konca walczyla o utrzymanie

Marek
3 dni temu

Gdzie są pieniądze z transferów.. i są.. dlaczego nie kupi się za nie dobrego napastnika..bez niego nic nie zdziałamy..

Piter
3 dni temu

Ja z tej analizy wywnioskowałem, że 2 z 3 klubów, które najefektywniej gospodarują kasą spadły z ekstraklasy, a 3ci ledwo się utrzymał…

Budżet rozumiany w kategorii całkowitych przychodów nie wnosi większej wartości dodanej. Czym innym są przychody z biletów/karnetów gdzie koszty obsługi meczowej są olbrzymie, czym innym wpływy ze sklepu gdzie istotny jest koszt towarów, a czym innym jest dotacja miejska albo inni sponsorzy gdzie kosztów nie ma w ogóle.

To co można byłoby porównywać to dane z raportów PZPN, gdzie widać ile kluby wydają na wynagrodzenia piłkarzy i transfery – i wtedy takie przeliczenie na punkty ma jakiś sens.

Bula
Odpowiedź do  Piter
3 dni temu

Całkiem fajne są raporty Deloitte. Cieszę się, że są myślący kibice którzy widzą, że budżet całościowy klubu nijak ma się do tego co klub wydaje na pensje dla graczy. Paradoksalnie ranking pokazuje, że kluby będące dość wysoko w tym zestawieniu są słabo zarządzane bo niemal całe przepływy pieniężne ładują w 1 zespół, a to dość krótkowzroczne. Z resztą 2 zespołów z podium już nie ma w ESA.
Fajne byłoby takie zestawienie, ale z kwotą wydaną na wynagrodzenia 1 zespołu/ ilość pkt.

Bula
3 dni temu

Jako ciekawostka ok. Natomiast tak jak w artykule – nie ma co na podstawie tych cyferek wyciągać jakichkolwiek wniosków. Zwłaszcza w polskiej piłce. Dlatego, że po 1 to kluby generalnie do budżetów podchodzą bardzo „frywolnie”. To, że mają założony budżet x wcale nie znaczy, że zrealizowali to „x”. Najczęściej w naszych warunkach wydają cały przychód + ileś tam jeszcze stąd na koniec okazuje się, że brakuje. I wtedy miasto/SSP/właściciel dosypuje. Po drugie tak jak wspomniał WTM te kwoty to budżety całościowe. Wielkie kluby natomiast nigdy nie mogą wydawać 100% przychodu na 1 zespół bo prosperują jak duże przedsiębiorstwa. Wydają zatem… Czytaj więcej »

8
0
Would love your thoughts, please comment.x