M. Bochenek: „Chcemy się odbudować po trzech porażkach”

9 listopada 2019, 11:48 | Autor:

W dwóch poprzednich meczach z Widzewem piłkarze Znicza Pruszków zdobyli aż cztery punkty. Bohaterem obu tych spotkań był Marcin Bochenek, który pomimo gry na pozycji prawego obrońcy strzelił w nich dwa gole! To właśnie z nim postanowiliśmy porozmawiać.

– Jak nastawienie w drużynie przed niedzielnym meczem?

– Jesteśmy zmotywowani już samym faktem, że gramy z Widzewem, czyli klubem o wielkiej marce. Oprócz tego, w naszym zespole doszło do lekkiego przemeblowania. Mamy nowego trenera, co wyzwoliło w nas dodatkowy bodziec, aby pokazać się przed nim z jak najlepszej strony. Nie ma co ukrywać, jesteśmy w lekkim dołku, ale chcemy się odbudować po trzech porażkach z rzędu i wejść na inne tory. Gramy też u siebie, a więc tych powodów do optymizmu wcale tak mało nie jest.

– Dla ludzi z zewnątrz zmiana trenera była sporym zaskoczeniem. W Pruszkowie było o tym słychać już wcześniej?

– Trener nie miał postawionego żadnego ultimatum, a do jego zwolnienia najbardziej przyczyniły się zapewne trzy ostatnie porażki. Dlatego do meczu z Widzewem przygotowujemy się z innym szkoleniowcem. Być może zarząd chciał, żebyśmy otrzymali jakąś iskrę, która nas pobudzi. Chcemy znowu walczyć o coś w tej lidze, a do tego potrzebne są punkty. Tych w ośmiu poprzednich meczach zdobyliśmy mało i chyba to zaważyło na decyzji o zmianie.

– Co się stało ze Zniczem w tych ostatnich meczach? Sezon zaczęliście rewelacyjnie.

– W pierwszych kolejkach zdobyliśmy komplet punktów. Niestety, z biegiem czasu dopadł nas kryzys i przestaliśmy punktować tak dobrze. Przed rundą w zespole doszło do wielu zmian i liga zweryfikowała nasze przygotowanie i zgranie z nowymi zawodnikami. Teraz przed nami dwa ciężkie mecze, z Widzewem i GKS, czyli drużynami, które myślą już o tym, co będą robić za rok w I lidze. Tego wam oczywiście życzę, ale muszę powiedzieć, że z zespołami z góry tabeli zawsze idzie nam lepiej niż z „dołami”. Kto wie, może to właśnie teraz przyjdzie przełamanie?

– Te słabsze mecze to kwestia złych przygotowań, czy może braku motywacji?

– Tak jak już wspomniałem, z czołówką radzimy sobie lepiej niż z drużynami z dołu tabeli. Może właśnie dlatego, że na Widzew czy GKS mobilizujemy się mocniej, dzięki czemu wychodzą nam dobre spotkania. Na spotkania ze słabszymi zespołami czasem tej motywacji brakuje. Inna sprawa, że przemeblował się skład, nie każdy jest tak doświadczony, żeby bez trudu wziąć na barki to, co się ostatnio stało. Gdy przychodzi kilka porażek z rzędu, to trzeba umieć oczyścić głowę, aby nie wpaść w jeszcze większy dołek i niepotrzebnie się nie nakręcać. Dlatego fajnie, że jutro przyjeżdża do nas Widzew. Inny przeciwnik, inna motywacja.

– Spotkanie z Widzewem rozpocznie się wczesnym popołudniem. Dla was to norma, bo często gracie o tej porze. To będzie przewaga?

– Każdy piłkarz chce występować wieczorem, przy pełnych trybunach, gdy świecą jupitery. To najfajniejsze warunki do grania w piłkę. W niedzielę to spadnie jednak na dalszy plan, bo nie zapominajmy, że przyjeżdża do nas telewizja, a więc opakowanie samego spotkania będzie inna. Z tego względu pojawi się w nas dodatkowa motywacja, także tempa obiadowego nie ma się co obawiać.

– Przez wiele lat grał pan w Legii Warszawa. Czy w związku z tym mecz Widzewem wyzwoli w panu jakieś większe emocje?

– Spotkania z Widzewem nie są mi obce. Grałem przeciwko wam jeszcze w barwach Polonii Warszawa, w III lidze. Występowałem na nowym stadionie, który robi kapitalne wrażenie. Zawsze grało mi się przeciwko Widzewowi dobrze, w dwóch ostatnich meczach strzeliłem zresztą dwie bramki. Fajnie, gdyby jutro udało się to powtórzyć, choć nawet jeżeli miałbym skończyć z zerowym dorobkiem, a drużyna miała zainkasować trzy punkty, to bez wahania wybrałbym to rozwiązanie.

Rozmawiał Guzi

Foto: Rozwój Katowice

6
Dodaj komentarz

4 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mr. X

Czas najwyższy aby po meczu piłkarze Znicza nie byli radośni.
Przy okazji zmyje się plamę z ostatniego meczu.
Ave Widzew !!!

Tomek 66

Proszę wskazać dobry mecz na wyjeździe po reaktywacji. Ja takiego sobie nie przypominam. Oglądam na Widzew TV te transmisje, ale tak naprawdę nie da się ich oglądać. O przypomniałem sobie ten jeden jedyny mecz z którego można było być zadowolonym z Ruchem w Chorzowie 3:1. Trochę mało…

4-0 z rozwojem Katowice

Fanatyk

Też był słaby. Kopanina i fartowne bramki.

Łysy

Wierzę że tym razem Widzew zdobędzie komplet!

RwR

Obym się mylił ale zapowiada się kolejny wpierdol (ewentualnie cudem uratowany remis). Nazwiska są, drużyny jak nie było tak nie ma a tzw. trener wciąż pierdoli to samo. Czas na trenera przez duże T . Czas przyznać , że Kaczmarek to nieporozumienie. W przeciwnym razie znów będziemy kopać się po czołach w trzeciej lidze. Ku uciesze minusujących przygłupów .
P.S. Ja pamiętam Wielki Widzew i takiego chcę. A wy ? Wystarczy wam trzecia liga? To wspaniale. Byle dalej od Widzewa . A teraz minusować. I podniecać się wpierdolem z Resovią.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress