M. Miller: „Chcę udowodnić, że potrafię grać w piłkę”

16 sierpnia 2019, 18:32 | Autor:

Najbardziej znanym kibicom Widzewa piłkarzem Olimpii Elbląg jest Michał Miller. Napastnik spędził w Łodzi nieco ponad sezon i choć strzelił tylko trzy bramki, to zyskał sporą sympatię fanów. Czy jutro będzie chciał udowodnić, że decyzja o rozstaniu z nim była zła?

– Mobilizacja na sobotni mecz podwójna?

– Na pewno nie będzie to mecz jak wszystkie inne. Będę chciał się pokazać z jak najlepszej strony, zwłaszcza że już dobrze zaaklimatyzowałem się w Elblągu. W poprzednich spotkaniach z Widzewem, jeszcze w barwach Drwęcy, udawało mi się strzelać bramki i mam nadzieję, że teraz będzie tak samo.

– Dwa mecze, dwa gole, dwa zwycięstwa. Masz jakiś patent na Widzew?

– Raczej nie ma co traktować tego w takich kategoriach. Miałem dobry sezon, strzelałem dużo bramek, a Widzew był wtedy drużyną jak każda inna. Po prostu udało mi się trafić do siatki w dwóch meczach, do tego wygrać te spotkania i z tego byłem zadowolony.

– Twój kontrakt z Widzewem wygasł w czerwcu, ale chyba już wcześniej domyślałeś się, że to koniec twojej przygody w Łodzi.

– Tak, już odchodząc do Sokoła podejrzewałem, a nawet byłem prawie pewien, że moja przygoda z Widzewem się skończyła. Trochę żałowałem tylko, że w takich okolicznościach i że tak naprawdę nie dostałem zbyt wielu szans w II lidze. To była jednak również moja decyzja.

– Z perspektywy czasu wiesz już, co było przyczyną tego, że nie wyszło w Widzewie?

– Ciężko powiedzieć. W zawodzie piłkarza tak jest, że czasem ma się lepsze, a czasem gorsze momenty. Sezon w III lidze nie był taki zły, dopiero wiosną roszady z pozycjami wybiły mnie z rytmu. Później przyszedł trener, który znowu dawał mi szansę na granie ofensywne, ale ja sam powoli czułem, że nie jest to moja optymalna dyspozycja. Dlatego wspólnie podjęliśmy decyzję, żeby się dłużej nie męczyć.

– Przejścia do Łodzi nie żałujesz?

– Broń Boże! Kupiliśmy tu mieszkanie z żoną i planujemy nasze dalsze życie. Na pewno Łódź mnie dużo nauczyła, dużo mi dała, więc tej decyzji nie żałuję i nigdy nie będę żałował.

– Latem byłeś jedną nogą w Pelikanie Łowicz, ale później pojawiła się propozycja z Olimpii Elbląg. Długo się chyba nie zastanawiałeś.

– Trochę się musiałem zastanowić, bo w Łodzi miałem poukładane życie. Żona znalazła pracę, dzieci uczęszczają do żłobka i przedszkola, więc decyzja wcale łatwa nie była. Chciałem jednak jeszcze raz spróbować swoich sił wyżej. Jestem już wiekowym piłkarzem, dla mnie to ostatni dzwonek, więc nie chciałem zamykać się na granie w III lidze. Póki co jestem zadowolony z tej decyzji i mam nadzieję, że będzie tylko lepiej.

– Spodziewaliście się tak dobrego początku sezonu?

– Zawsze trzeba mierzyć wysoko i zakładać sobie, że będzie dobrze. Chcemy dalej wygrywać mecze i pokazywać, że umiemy grać w piłkę. Może w Elblągu nie ma tylu kibiców, co w Łodzi, budżet też mamy mniejszy od Widzewa, ale chłopcy grają w piłkę na podobnym poziomie. Będziemy dążyć do tego, żeby skończyć sezon na jak najlepszym miejscu.

– W Olimpii w końcu grasz na swojej nominalnej pozycji, jako środkowy napastnik.

– Przed moim przyjściem do Olimpii trener Nocoń pytał mnie, na jakich pozycjach mogę grać. Szczerze odpowiedziałem, że najlepiej czuję się na „dziewiątce”. Oczywiście, mogę też występować na „dziesiątce” czy na skrzydle, ale trener postanowił, że będę napastnikiem i jestem z tego zadowolony.

– Jesteście liderem, ale faworytem raczej będzie Widzew.

– Nam to bardzo odpowiada. Myślę, że z Elaną też nie byliśmy faworytem, a zagraliśmy dobry mecz i pokonaliśmy mocny zespół na ich terenie. Tak samo zamierzamy zrobić jutro. Chcemy ten mecz wygrać, postawimy ciężkie warunki, a co się uda ugrać, czas pokaże.

– Będziesz chciał przypomnieć o sobie ludziom z Łodzi?

– Przede wszystkim chcę zagrać dobry mecz i udowodnić zarówno sobie, jak i ludziom związanym z Widzewem, że potrafię grać w piłkę. Staram się podchodzić do tego meczu jak do każdego innego i wyrzucić z głowy to, że spędziłem trochę czasu w Widzewie. Dzięki temu powinno mi być łatwiej, ale nie chcę nastawiać się, że muszę coś zrobić za wszelką cenę. Chcę zagrać dobry mecz.

Rozmawiał Kamil

13
Dodaj komentarz

10 Comment threads
3 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
13 Comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Padre

„Jesteście faworytem, ale liderem raczej będzie Widzew.”

Przez chwilę myślałem, że to błąd w pytaniu, ale jak się głębiej nad tym zastanowić, to w sumie pasuje – niech Widzew będzie liderem po tym meczu!

damianJASTRZEBIE

strzelisz….Ale przegracie 1-2

Marcin

Bo się zaraz zes…ra ten Miller.

Wielki

Realnie…..jak chcemy awansować to musimy takie mecze wygrywać. I pokazać że dla Michała Widzew to za wysokie progi. Bo jeżeli nic nie pokazał u nas ,ani w Sokole to w ekstraklasie zero pożytku.

darek

kurde jak mamy sie bac takiej olimpi to po husteczke chciec awansowac takie mecze z takia kasa to powinni tam jechac wrzucic trojke do zera i wracac

Radi

Przede wszystkim chcę zagrać dobry mecz i udowodnić zarówno sobie, jak i ludziom związanym z Widzewem, że potrafię grać w piłkę.

Śmieszny ten millerek.

Dolar

sorry Michał ale taka Olimpia to twój maks, czasu by coś udowodnić miałeś dużo, życzę ci dużo gry i bramek ale do Widzewa to wy podjazdu nie macie.

Xyz

Michał, byłeś najlepszym napastnikiem Widzewa od czasu reaktywacji. Niech będzie 3:3 i Twoje 3 gole Przyjacielu. I pamiętaj, że w Widzewie wielu Ci dobrze życzy i trzyma za Ciebie kciuki. Michal Miller Ole. Pozdro z Warmii i Mazur.

Tomek 66

Miller, jak żaden inny piłkarz w Widzewie miał wyjątkową taryfę ulgową wśród kibiców. Zawsze go wspierali. Zastanawiałem się z czego to wynika i doszedłem do wniosku, że z tęsknoty kibiców za napastnikiem z prawdziwego zdarzenia. Niestety, zawiódł nasze oczekiwania. Na pewno zawiodła go głowa , a po części chyba i umiejętności.

tetu

Nie zgadzam się z Tobą robił dużo miejsca ściągając obrońców na siebie na skrzydle najlepszy asystent ale to co z nim zrobił Smuda zniszczyło by psychicznie lepszych od niego.Nie narzekał grał najlepiej jak mógł na każdej pozycji choćby na środku obrony. Dzięki Michał powodzenia ale nie w tym meczu.

Robert H.

Też tak uważam.Smudą mimo wszystko preferował w pierwszej kolejności defensywę.Obserwując treningi czasem,miałem wrażenie,że nie przepada za Michałem.Miller dla mnie lepiej na 10 wygląda,bo gra pod zespół i jest taktycznie odpowiedzialny
.Prawdą też chyba jest,że w pewnym momencie głowa zawiodła.

Kris 1910

Smuda go zniszczył tymi pozycjami w defensywie, a chłopak miał(ma) papiery na granie. BDB gra plecami do obrońców, potrafi się zastawić i zgrywać piłki do boków robiąc przewagi liczebne. Powodzenia Michał.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress