M. Stępiński: „Staram się pomagać na każdym kroku”
6 stycznia 2019, 12:27 | Autor: Martyna
Choć na tegorocznej, rekordowej edycji turnieju „Gwiazdy na Gwiazdkę” zabrakło obecnych piłkarzy Widzewa, pojawili się ci, którzy w przeszłości występowali w Łodzi. Największą gwiazdą był niewątpliwie Mariusz Stępiński, z którym zamieniliśmy kilka słów.
– Jaki nastrój towarzyszy ci przy okazji turnieju?
– Jestem bardzo szczęśliwy, bo pomagam innym. Dokładam do tego swoją cegiełkę. Co można robić lepszego na świecie niż pomagać?
– Sam masz za sobą kolejną edycję imprezy charytatywnej z fundacją „Pomagamy od Serca”. Spodziewałeś się tak dobrego przyjęcia tej inicjatywy?
– W ogóle się nie spodziewałem. Zawsze, gdy organizuje się taką imprezę jest jakaś nutka niepewności. Na szczęście ludzie to kupili. Fajnie, że nie tylko charytatywnie, ale też właśnie dla społeczności lokalnej możemy coś zorganizować.
– Trwają prace nad następną edycją?
– Tak, jak najbardziej. Myślę, że gdzieś na przełomie wakacji odbędzie się kolejna edycja, także trzeba śledzić to na bieżąco i czekać na informacje.
– Stadion Widzewa chyba był strzałem w dziesiątkę.
– Jasne. Całe miasto było temu przychylne. Stamtąd się wywiodłem. Na tym stadionie wychowałem się piłkarsko. Bardzo się cieszę, że tam udało się to zorganizować i mam nadzieję, że będziemy kontynuować tę inicjatywę.
– Sądzisz, że słaba końcówka roku w wykonaniu Widzewa może zaważyć na kolejnych miesiącach?
– Nie. Myślę, że każda drużyna w czasie sezonu ma swoje zadyszki. Trener Mroczkowski bardzo dobrze pracuje. Ja o ten awans jestem naprawdę spokojny.
– Początki twojej piłkarskiej kariery sięgają drużyn takich jak Piast Błaszki czy Pogoń Zduńska Wola. Starasz się śledzić na bieżąco ich poczynania?
– Tak, jasne. Co tydzień sprawdzam w internecie wyniki meczów tych drużyn. Dzwonię do kolegów i dowiaduje się na bieżąco, co tam się dzieje. Nic mnie nie ominie.
– Latem odbył się turniej z okazji 70-lecia Piasta. Pieniądze z licytacji gadżetów przekazanych przez ciebie przeznaczono na rehabilitację zawodników. Starasz się pomagać na każdym kroku.
– Gdzie mogę to jadę, gdzie mogę to coś przekazuję. W domu nie mam w ogóle sprzętu. Kiedy skończę grać i będę chciał pójść na trening, to nawet nie będę miał w czym, bo wszystko rozdałem. (śmiech) To prawda, staram się pomagać na każdym kroku.
– Jaki jest twój cel na 2019 rok?
– W każdym kolejnym meczu chcę pokazać się z jak najlepszej strony. Nigdy nie zakładam sobie konkretnych celów. Skupiam się na tym, co jest.
Rozmawiała Martyna







Lech Poznań
Legia Warszawa
Górnik Zabrze
Wisła Kraków
Piast Gliwice
GKS Katowice
Jagiellonia Białystok
Korona Kielce
Pogoń Szczecin
Zagłębie Lubin
Cracovia
Radomiak Radom
Widzew Łódź
Śląsk Wrocław
Motor Lublin
Wisła Płock
Wieczysta Kraków
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Mazovia Mińsk Maz.
Wisła II Płock
Widzew II Łódź
Pelikan Łowicz
Wigry Suwałki
Jagiellonia II Białystok
Świt Nowy Dwór Maz.
Lechia Tomaszów Maz.
Warta Sieradz
Ząbkovia Ząbki
Olimpia Zambrów
Olimpia Elbląg
ŁKS II Łódź
Polonia Lidzbark Warm.
KS CK Troszyn
Mławianka Mława
ŁKS Łomża
Mariusz by nam rozwiązał problem z napastnikami ;-), jakby wrócił.