Oceny widzewiaków po meczu z Górnikiem

1 września 2021, 19:30 | Autor:

Piłkarze Widzewa Łódź znów potwierdzili swoją dobrą dyspozycję i piąty raz w tym sezonie zgarnęli komplet punktów. Mecz z Górnikiem Polkowice nie należał do łatwych, ale jakość poszczególnych piłkarzy pozwoliła przechylić szalę zwycięstwa na stronę gospodarzy. Jak oceniliśmy czerwono-biało-czerwonych za to spotkanie?

Jakub Wrąbel:
Mimo wpuszczonych dwóch goli, golkiper łodzian zagrał bardzo dobre zawody i swoją postawą przyczynił się do zgarnięcia kompletu punktów. Dwukrotnie pokonał go Mateusz Piątkowski, ale w obu przypadkach o skuteczną interwencję było bardzo trudno. Z pozostałych sytuacji to bramkarz gospodarzy wychodził zwycięsko. Na uwagę zasługują jego dwie parady z pierwszej połowy, po których goście powinni wyjść na prowadzenie.
Ocena: 7

Krystian Nowak:
Widzewska formacja obronna w sobotni wieczór nie wyglądała zbyt okazale i nazbyt często pozwalała rywalom stwarzać zagrożenie pod bramką Wrąbla. Wychowanek Mazura Ełk zaliczył bardzo dużo odbiorów, ale w kilku sytuacjach mógł zachować się lepiej.
Ocena: 6,5

Tomasz Dejewski:
Nie zaliczy tego występu do udanych. Nie radził sobie z rywalami, a w szczególności z Piątkowskim, który raz za razem w dziecinny sposób go ogrywał. Jego zła interwencja w 16. minucie skończyła się stratą bramki. Nie doskoczył do rywala w odpowiednim momencie, a przecież napastnik polkowiczan nie należy do sprinterów, więc czasu było aż nadto.
Ocena: 5,5

Daniel Tanżyna:
O pierwszych czterdziestu pięciu minutach zapominamy. Przegrywał wtedy większość pojedynków z podopiecznymi Pawła Barylskiego, chociaż w tym okresie też miał kluczowe interwencje – jego wślizg zablokował groźne uderzenie Piątkowskiego. Drugie czterdzieści pięć minut to już inny mecz w jego wykonaniu. Nie popełnił w zasadzie żadnego błędu, a dodatkowo dał coś od siebie w ofensywie. Jego akcja z 57. minuty powinna być pokazywana młodym adeptom futbolu, bo stoperzy też mogą zachwycać kibiców i zdobywać piękne bramki.
Ocena: 7,5

Patryk Stępiński:
Goście rzadziej atakowali jego stroną boiska i nie było to przypadkowe, bowiem nieliczne próby przedarcia się lewą flanką kończyły się fiaskiem. Może poza jedną sytuacją, gdy sędzia postanowił odgwizdać zagranie ręką i wskazał na popularne „wapno”. Prawdopodobnie tej jedenastki by nie było, gdyby na meczu był system VAR. Niemniej jednak, Stępiński cały czas jest kluczowym ogniwem zespołu. Tym razem swoją obecność zaznaczył świetnym podaniem, po którym Bartosz Guzdek dał czerwono-biało-czerwonym prowadzenie.
Ocena: 7

Marek Hanousek:
Koncert Czecha trwa w najlepsze. Ponownie był wiodącą postacią na boisku i trudno sobie wyobrazić drużynę Janusza Niedźwiedzia bez tego pomocnika. Liczne przechwyty wytrącały z uderzenia polkowiczan, a świetny przegląd pola siał zamieszanie w ich polu karnym. Można rzec, że ma oczy z tyłu głowy, bowiem tylko tak można wytłumaczyć jego dogranie do Juliusza Letniowskiego, po którym padła wyrównująca bramka. Asyst mogło być więcej, ale jego kolegom z boiska brakowało czasami chłodnej głowy i precyzji w wykończeniu.
Ocena: 8

Juliusz Letniowski (piłkarz meczu):
Sobotni występ udowodnił, że były piłkarz Lecha Poznań może dać bardzo dużo drużynie. Wielokrotnie popisywał się dokładnymi podaniami, które napędzały ataki łodzian, ale co najważniejsze jego fenomenalne uderzenie doprowadziło do remisu. Dla takich trafień kibice przychodzą na stadiony i kochają futbol. Ten gol pozwolił łodzianom szybko wrócić do meczu. Stara prawda futbolu mówi, że najtrudniej jest strzelić pierwszą bramkę, dlatego miano zawodnika meczu przyznajemy właśnie jemu.
Ocena: 8

Fabio Nunes:
W tygodniu uskarżał się na słabe samopoczucie i te dolegliwości było widać w sobotnim meczu. W jego poczynaniach było bardzo dużo nonszalancji, która bezpośrednio odbijała się na niedokładności. Wygranych pojedynków jeden na jednego było jak na lekarstwo, ale jak już takowe się zdarzały, to kulała finalizacja i dogranie futbolówki w pole karne rywali. Oby lista słabych meczów Portugalczyka zaczęła oraz skończyła się na spotkaniu z Górnikiem.
Ocena: 6

Karol Danielak:
Wejście do drużyny miał bardzo udane, ale później jakby przygasł i na razie nie za bardzo może wyjść z tego dołka. Długimi fragmentami był niewidoczny na boisku, a pojedyncze zrywy najprawdopodobniej nie wystarczą, aby na dłużej zagościć w wyjściowej jedenastce.
Ocena: 6

Mateusz Michalski:
Do pewnego momentu jego gra wygląda nieźle, ale czym bliżej pola karnego, tym większa nerwowość w poczynaniach tego pomocnika. Dużo biega, walczy, lecz nie przekłada się to na liczby. Nazbyt często podejmuje złe decyzje i podaje w sytuacjach, gdy powinien wejść w pojedynek, natomiast gdy powinien oddać futbolówkę do lepiej ustawionego kolegi, to decyduje się na indywidualną akcję. Miejmy nadzieję, że ten uniwersalny piłkarz w końcu odzyska pewność siebie, przez co jego gra będzie bardziej efektywna.
Ocena: 5,5

Bartosz Guzdek:
Progres, który obserwujemy w grze tego młodzieżowca jest kolosalny. Z każdą minutą spędzoną na boisku wygląda lepiej, a co najważniejsze bardzo dobrze wywiązuje się z roli napastnika i zdobywa bramki. Świetne sfinalizował podanie Stępińskiego, ale jeszcze lepiej pokazał się obrońcy do tego zagrania. W protokole meczowym mógł być już w pierwszych minutach meczu, lecz jego podania nie wykorzystał Michalski, który uderzył w bramkarza.
Ocena: 8

REZERWOWI

Dominik Kun:
Cieszy jego powrót na boisko, a jeszcze bardziej jego dobra dyspozycja. Obrońcy Górnika raz za razem mieli problemy z tym filigranowym pomocnikiem i zwyczajnie popełniali błędy lub uciekali się do łamania przepisów. Było blisko, aby dopisał sobie asystę, ale Guzdek pomógł sobie ręką we wpakowaniu futbolówki do siatki.
Ocena: 7,5

Radosław Gołębiowski:
Miał uspokoić grą na lewej flance i bez wątpienia ta sztuka mu się udała. Dodatkowo dodał dużo jakości z przodu, co znalazło odzwierciedlenie w końcowym rezultacie. Zapisał się w protokole meczowym, bo po jego podaniu Patryk Mucha ustalił wynik spotkania.
Ocena: 7,5

Patryk Mucha:
Uspokoił grę w środku, a po jego wejściu goście bardzo rzadko zapędzali się bramkę Wrąbla. Zaliczył też kilka bardzo udanych zagrań, zaś najlepsze z nich zakończyło się bramką.
Ocena: 7,5

Paweł Tomczyk:
Nie udowodnił trenerowi, że ten popełnia błąd trzymając go na ławce rezerwowych. Właściwie wszystkie kontakty z piłką były nerwowe i pachniały stratami.
Ocena: brak

Daniel Villanueva:
Wszedł bardzo nabuzowany, ale koledzy nie starali się wykorzystać jego pozytywnej energii. Podania kierowane do Hiszpana były nie w tempo, więc ten zmuszony był do ciągłej walki.
Ocena: brak

Skala ocen: 1-10 (wyjściowa 6)
1 – najgorszy mecz w życiu
2 – poniżej wszelkiej krytyki
3 – fatalnie
4 – bardzo źle
5 – źle
6 – przeciętnie
7 – dobrze
8 – bardzo dobrze
9 – blisko perfekcji
10 – mecz życia

Metodologia oceniania:
Każdy zawodnik zaczyna mecz z wyjściową oceną 6. Po udanym zagraniu otrzymuje pół punktu, a jeśli jest to kluczowe dla przebiegu meczu (np. gol, asysta, ważne podanie lub istotna interwencja obronna), cały punkt. Analogicznie punkty są odejmowane po nieudanym zagraniu. Na koniec spotkania punkty są zliczane, tworząc finalną ocenę. Pod uwagę bierzemy tylko graczy, którzy spędzili minimum piętnaście minut regulaminowego czasu gry.

Subskrybuj
Powiadom o
22 komentarzy
Starsze
Nowsze Najwięcej ocen
Inline Feedbacks
View all comments
22
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x