Oceny widzewiaków po meczu z Rozwojem

21 listopada 2018, 11:50 | Autor:

Wyczekiwanego przełamania nie było. W meczu z Rozwojem Katowice drużyna Widzewa zagrała słabe zawody, po ciężkiej walce remisując je 1:1. Było to trzecie z rzędu spotkanie, w którym piłkarze Radosława Mroczkowskiego nie potrafili sięgnąć po komplet punktów. Jak ich oceniliśmy?

Patryk Wolański:
Choć stracił w sobotę piętnastą bramkę w sezonie, zaliczył raczej udany występ. Dobrze spisywał się w bramce, lecz trzeba odnotować, że nie był zbyt często zmuszany do wysiłku. Bardzo solidnie Wolański wyglądał w interwencjach na przedpolu. Jeśli ten element ćwiczony jest na treningach, to brawa należą się także Zbigniewowi Małkowskiemu!
Ocena: 6

Marcin Kozłowski:
Przez całą pierwszą połowę prezentował się naprawdę dobrze. Na początku meczu miał kilka nerwowych zagrań, ale później wykonywał w swojej strefie kawał dobrej roboty. Aktywny był także w ofensywie, pozwalając sobie na rajdy w polu karnym Rozwoju. Po przerwie Kozłowski wziął udział w akcji, po której łodzianie stracili gola, choć był to błąd całej formacji. Nie rozumiemy, dlaczego zszedł przedwcześnie z boiska.
Ocena: 6

Sebastian Zieleniecki:
Po raz pierwszy w tym sezonie wystąpił jako pół-prawy stoper, co prawonożnemu zawodnikowi powinno wyjść na plus. Podobnie, jak Kozłowski, w pierwszej połowie prezentował się bardzo solidnie. Wychodziły mu nawet kilkudziesięciometrowe podania crossowe. Niestety, Zieleniecki miał największego pecha przy utracie gola. Piłka odbiła się właśnie od niego, trafiając pod nogi Mateusza Września.
Ocena: 6

Tomasz Wełna:
W końcu wystąpił na swojej nominalnej pozycji i było widać różnicę. Wełna grał niczym profesor, dobrze wyprowadzając piłkę. W zasadzie nie popełniał większych błędów, dopóki nie nadeszła 46. minuta. Nie wiadomo, dlaczego stoper znalazł się na prawej obronie, ale fakt jest taki, że to on jako pierwszy zaliczył wpadkę, nie blokując dośrodkowania. Mimo wszystko widzewiak zagrał obiecująco i powrót Radosława Sylwestrzaka w Pruszkowie może nie być taki oczywisty.
Ocena: 6,5

Marcin Pigiel:
Wyjazd Marcela Pięczka i kartki Sylwestrzaka sprawiły, że lewy obrońca znów dostał szansę. I znów ją całkowicie zmarnował. Pigiel w niczym nie przypomina piłkarza, który miewał bardzo dobre momenty w III lidze. Jest zagubiony, niepewny, nieefektywny zarówno w obronie, jak i ataku. Wypadnięcie ze składu mocno wpłynęło na tego mało stabilnego mentalnie zawodnika i ciężko będzie to odkręcić…
Ocena: 4,5

Mateusz Michalski:
Widać, że brakuje mu już paliwa, ale mimo to, „na rezerwie”, starał się coś z siebie jeszcze wykrzesać. Miał ciekawe momenty, gdy tworzył okazję kolegom, ale ci je marnowali. Przestojów w grze Michalskiego było jednak zbyt wiele i został zmieniony. A skoro dubler zaliczył wejście, to tym gorzej dla schodzącego z boiska.
Ocena: 6

Maciej Kazimierowicz:
On również obniżył loty. Zdarzały mu się proste błędy w przyjęciu piłki, czy niecelne podania. Kazimierowicz nie popisał się także w ofensywie. Gdy dostał dobre podanie tuż przed linią pola karnego od Michalskiego, strzelił jak junior i piłka poszybowała obok bramki. Nie ma co ukrywać, że „Kazika” stać na dużo lepsze występy.
Ocena: 5

Dario Kristo:
Robił, co mógł, ale pewnych rzeczy się nie oszuka. Kristo nie przeszedł latem normalnego okresu przygotowawczego, stąd brak formy. Doświadczeniem i sprytem starał się nadrabiać braki fizyczne, ale wyglądało to mocno przeciętnie. Jak tak dalej pójdzie, to chorwacki rozgrywający zanotuje rundę jesienną bez ani jednej asysty!
Ocena: 5,5

Konrad Gutowski:
Coraz mniejsza skuteczność Gutowskiego w korzystaniu z jego największej broni, czyli dryblingu. Za mało jest w tych próbach błysku, co ułatwia robotę przeciwnikom. Skrzydłowy szarpał jak zwykle na lewej stronie, ale poza lekkim strzałem w pierwszej połowie nie zbyt wiele udało mu się zwojować. Słabo wyglądał w fazie przejścia z obrony do ataku: zwalniał kontry, zagrywał niecelnie.
Ocena: 5,5

Daniel Mąka:
Nawet jemu przestało wychodzić. Chęci odmówić mu nie można, ale w parze z nimi nie szła piłkarska skuteczność. Podania pod nogi rywali, przegrane pojedynki fizyczne, które wcześniej, mimo filigranowej postury, zdarzało się wygrywać, czy kiepskie uderzenia. Organizm Mąki chyba już także czeka na przerwę w rozgrywkach.
Ocena: 5,5

Filip Mihaljević:
Po dwóch pierwszych meczach okrzyknięty został piłkarzem przerastającym II ligę polską. My byliśmy dość ostrożni z noszeniem go na rękach i wygląda na to, że mieliśmy rację. W ostatnich tygodniach Mihaljević wygląda już o wiele słabiej. Gra bez ikry, nie znajduje się w sytuacjach strzeleckich, więc o golach nawet nie może być mowy. To wciąż zawodnik o wielkich umiejętnościach, ale na razie całkowicie ich nie pokazuje.
Ocena: 5

Rezerwowi

Przemysław Banaszak (piłkarz meczu):
Wszedł do gry w 54. minucie i z miejsca rozruszał ataki Widzewa. Pierwszy strzał miał bardzo nieudany, ale później było tylko lepiej. W końcówce Banaszak strzelił wyrównującą bramkę, a chwilę później mógł do niej dołożyć asystę, przytomnie zgrywając głową piłkę. Jego zmiana nie była może rzucająca na kolana, ale na pewno bardzo trafiona i produktywna, bo w nieco ponad pół godziny 21-latek zrobił więcej, niż pozostali ofensywni gracze przez większość meczu. Oby udało się utrzymać tą dyspozycję!
Ocena: 7

Sebastian Kamiński:
Nie do końca rozumiemy powód jego wejścia akurat za wyglądającego nieźle Kozłowskiego. Być może Radosław Mroczkowski chciał mieć na prawej obronie zawodnika o większych inklinacjach ofensywnych. Jeśli tak, to szkoda, że Kamiński zostawił je w szatni, bo absolutnie jego wejście nic goniącej wynik drużynie w ataku nie dało. Fakt, że zmiennik po dziesięciu minutach nie miał siły dobiec do piłki, mówi sam za siebie!
Ocena: 4,5

Marek Zuziak:
Dobra zmiana Słowaka. Lewe skrzydło Widzewa nabrało życia po jego wejściu. Podobnie, jak Banaszak, miał kilka nieudanych zagrań, ale w kluczowym momencie popisał się świetną akcją. Minął trzech rywali i wystawił piłkę na strzał do pustej bramki. Zaryzykujemy stwierdzenie, że Zuziak może wybiec w Pruszkowie w pierwszym składzie.
Ocena: 6,5

Michael Ameyaw:
Puszczony w bój na ostatni kwadrans zdążył zapaść nam w pamięć. Brał udział w bramkowej akcji i gdyby zabrakło tam faktycznego strzelca, to Amyeaw cieszyłby się z premierowego trafienia. W przypływie emocji został nawet okrzyknięty autorem trafienia przez spikera. Pomocnik miał jeszcze jedną okazję, ale nie zareagował w porę po strąceniu piłki przez Banaszaka i został zablokowany.
Ocena: 6

15
Dodaj komentarz

7 Comment threads
8 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
14 Comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Vlad

Chciałbym tylko w przypadku Zuziaka zaznaczyć jedną rzecz. On ma dopiero 23 lata. Wiele razy były na nim wieszane psy, a on po cichu punktuje i zdobywa a to asystę a to gola. Wbrew przerzedzającym włosom czuję, że może on nam jeszcze wiele dać bo może się ciągle rozwijać.

Gruppenfuhrer Wolf

Tylko, że gra dosyć w kratkę. Wg mnie najlepszy dla niego system to pierwszy mecz z ławki, drugi od początku, trzeci na ławce. I tak w pizdu do zajebania. Ja bym go nie skreślał.

robert

Nie no Panowie.Bez jaj. Tak zawyzonych ocen jeszcze nie bylo:)

krzysiek

Gdzie byłeś podczas oceny Świdra w meczu z GKS? ;)

dino

Te oceny może proporcjonalnie są ok. tylko że ocena 6 jako wyjściowa to błąd…..max 5….dla mnie Zuziak graczem meczu ,bo to on zrobił wyrównanie a z jego wykładki to nawet ja bym strzelił więc rola Banaszaka dużo mniejsza niż Zuziaka….

luk

Ostatni raz czytam te oceny. Z dupy. Chyba że skala 0-20 ale w przypadku niektórych i tak byłyby zawyżone.

Olek

Tak mnie nurtuje…jaka skala była używana do tych ocen ?? Chyba 4.5-7 :)

Tak mniej więcej to 4-8, 9 dostał w tym sezonie chyba tylko Mąka. Jeżeli grałeś kiedyś w Football Managera, to wiesz, co dana ocena oznacza.

Rysio Pysio

Śmiech na sali.
Wszyscy zagrali nieźle tylko wynik do du..
Zaklinacie rzeczywistość lepiej niz w TVPiS
17 tyś kibiców widziało pewnie zupełnie inny mecz

Sławomir

TVN za to mówi tylko prawdę. Czasami tylko zapłaci komuś za zorganizowanie urodzin Hitlera, albo podrzuci butelki po piwie do kosza po ŚDM. Cała prawda Cało dobę.
Ale jakoś Ci to nie przeszkadza.

Piotr Z.

Pomyliłeś portale.

Sławomir

Odniosłem się tylko do wpisu Rysia Pysia, a do niego jakoś się nie przyczepiasz.
Kolejny hipokryta na portalu, więc zaczynam się zastanawiać czy rzeczywiście nie pomyliłem portalu

chojny

Jesli juz to 16999. Bo ja sie zgadzam z tymi ocenami. Kolego, nie pasuje Ci co tu pisza to zaluz swoj portal. Przeciez WTM to nie jest oficjalny portal Widzewa. Jest przeciez jeszcze Widzewiak.pl mozna tam zagladac jak Ci tu nie pasuje.

Miki

Wełna za Sylwka w Pruszkowie w pierwszym składzie? Żart w dodatku kiepski.

Faworyzacja jednych i tych samych zawodników w ocenie!!

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress