Rocznica śmierci Jacka Machcińskiego

22 grudnia 2023, 11:32 | Autor:

Dziś obchodzimy czwartą rocznicę śmierci jednego z najwybitniejszych trenerów w historii Widzewa. 22 grudnia 2019 odszedł Jacek Machciński, który z łódzkim klubem związany był od najmłodszy lat.

Choć Machciński pochodził z Warszawy, był piłkarzem kilku łódzkich zespołów, w tym juniorów Widzewa, ale już w młodym wieku rozpoczął karierę szkoleniową. W 1972 roku objął Włókniarza Pabianice, lecz bardzo szybko przeniósł się do RTS, w którym był asystentem Leszka Jezierskiego.  Pomógł w wywalczeniu awansu do Ekstraklasy, jednak później powędrował wraz z nim do ŁKS.

Do Widzewa wrócił w październiku 1979, gdy zastąpił w roli pierwszego trenera Stanisława Świerka. Już w swoim pierwszym sezonie zajął w lidze drugie miejsce, a rok później poprawił to osiągnięcie, zdobywając tytuł mistrza Polski. Jego drużyna wyeliminowała też z europejskich pucharów Manchester United czy Juventus Turyn. „Spędziliśmy ze sobą wiele lat, zdobyliśmy pierwsze mistrzostwo Polski. Tworzył specyficzną atmosferę, na boisku wymagał od nas walki, biegania, a poza nim dawał nam wolną rękę. Tak, by każdy był odpowiedzialny sam za siebie. Gdyby tak zastanowić się, kto zasługuje na największy szacunek spośród ludzi Widzewa, to trener Machciński na pewno znalazłby się w tym gronie” – wspominał Machcińskiego tuż po śmierci Zbigniew Boniek.

Po rozstaniu z Widzewem, Jacek Machciński prowadził jeszcze m.in. Stal MielecLecha Poznań czy Ruch Chorzów, ale nie powtórzył już takich sukcesów. Później odciął się od świata piłki nożnej, a w ostatnich latach życia walczył z poważną chorobą. Zmarł w niedzielę, 22 grudnia 2019 roku, w wieku 71 lat.

Cześć Jego pamięci!

Subskrybuj
Powiadom o
3 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Mario
6 miesięcy temu

Wielki trener-Wielkiego Widzewa!!!

Grzesiek
Odpowiedź do  Mario
6 miesięcy temu

To prawda, a wyniki Widzewa i słowa „Zibiego” są tego najlepszym potwierdzeniem… Ponadto Pan Jacek miał zawsze swoje zdanie, którego umiał bronić! Miał charakter Widzewiaka i się nie bał, jak inni, nawet gdy przyszło MU przypłacić posadą za to, choć może żałował… Ciekawe, ilu trenerów dziś potrafiłoby unieść się honorem i nie udzielić wywiadu po zdobytym mistrzostwie kraju szanowanemu dziennikarzowi, który, akurat zdaniem trenera, źle oceniał Widzew — wbrew woli Prezesa (Sobolewskiego)? Z reguły każdy przecież miał i nadal ma „parcie na szkło”. Ale nie niepokorny Pan Jacek… Co ciekawe, niewiele zabrakło, a Machciński nie prowadziłby Widzewa w Naszym pierwszym… Czytaj więcej »

Marek
Odpowiedź do  Grzesiek
6 miesięcy temu

Dziękuję za niesamowicie interesujący wpis! Można gdzieś o tych historiach poczytać? Chodzi mi o książki. Pozdrawiam.

3
0
Would love your thoughts, please comment.x