Termalica – Widzew (wypowiedzi)

20 listopada 2020, 20:30 | Autor:

To było w zasadzie jednostronne widowisko. Poza kilkunastoma minutami drugiej połowy, w dzisiejszym starciu Termaliki Nieciecza z Widzewem Łódź w piłkę grali wyłącznie gospodarze, którzy całkowicie zasłużenie zwyciężyli 2:0. Jak zawody skomentowali trenerzy oraz zawodnicy obu drużyn?

Enkeleid Dobi:
„Ocena meczu jest prosta. Bruk-Bet wygrał zasłużenie. Należą mu się za to zwycięstwo gratulacje. Trzeba przyznać szczerze i obiektywnie, że graliśmy dzisiaj z bardzo dobrą drużyną. Pokazała to przede wszystkim pierwsza połowa. Pretensje możemy mieć tylko do samych siebie. Rywal zasłużył na duży szacunek.

Przygotowaliśmy sobie ten mecz inaczej, ale myślę, że mogę pochwalić swoją drużynę za drugą połowę, bo stawiliśmy w niej czoła gospodarzom. Nasza gra wyglądała już dużo lepiej niż przed przerwą. Pierwsza część spotkania mogła się skończyć równie dobrze wynikiem 2:0 czy 3:0, ale nie stało się tak między innymi dzięki dobrej postawie naszego bramkarza. Ten mecz to dla nas bardzo ważna nauka i lekcja. Niestety do domu wracamy bez punktów.”

Mariusz Lewandowski:
„Cieszymy się przede wszystkim ze zwycięstwa i trzech punktów. Wiedzieliśmy o tym, że będzie to ciężkie spotkanie i takie też było. W pierwszej połowie graliśmy zdecydowanie lepiej, mieliśmy sytuacje, żeby podwyższyć wynik i spokojniej grać w drugiej. Kreowaliśmy okazje, dobrze zarządzaliśmy przestrzeniami na boisku.

W pierwszych 10-15 minutach po przerwie pojawiło się w naszych poczynaniach trochę nerwowości i błędów indywidualnych. Później udało nam się to uporządkować. Z dobrej strony pokazali się zmiennicy, którzy chcieli pomóc i dali zespołowi jakość. To zawsze cieszy. Teraz trzeba to spotkanie dobrze przeanalizować, zobaczyć, gdzie popełniliśmy błędy i odpowiednio przygotować się do ciężkiego wyjazdowego meczu z Puszczą w Niepołomicach.”

Marcin Robak:
„Wynik pokazuje, że byliśmy słabsi. Termalica miała dużą przewagę w pierwszej połowie. Po przerwie obraz gry trochę się zmienił, ale w konsekwencji i tak przegraliśmy 0:2. Wprawdzie na niełatwym terenie, ale chcieliśmy zagrać inaczej. Tymczasem nasze ataki nie okazały się groźne dla rywali, a ci mieli dużo podbramkowych sytuacji i zasłużenie wygrali.

Nie byliśmy agresywni, nie graliśmy bliżej przeciwnika, żeby przejąć piłkę i szybkimi zagraniami szukać swoich bramkowych okazji. Zwłaszcza w pierwszej połowie byliśmy zawsze spóźnieni o krok. Przede wszystkim mało było piłek granych do przodu. Czy to ze skrzydeł, czy to prostopadłych. W drugiej połowie tych zagrań pojawiło się trochę więcej, a po jednym z nich byłem na spalonym. Jako drużyna musimy kreować więcej sytuacji podbramkowych i bardziej stłamsić przeciwnika, a w tym meczu nie było tego widać.”

Krystian Nowak:
„Pierwsza połowa była dla nas bardzo ciężka. Termalica stworzyła sobie dużo sytuacji, a nam do przerwy zabrakło organizacji gry i pozwoliliśmy gospodarzom na wiele. W drugiej połowie wyglądało to już lepiej. Mieliśmy swoje okazje i było widać, że ta druga część meczu jest inna niż pierwsza. Musimy od początku meczu grać tak, jak tutaj w drugiej połowie, bo w pierwszej przez naszą grę straciliśmy dużo sił biegając za przeciwnikami.”

Miłosz Mleczko:
„Moim celem i zadaniem na każdy mecz jest zachowanie zera z tyłu dla zespołu. Niestety, dzisiaj to się nie udało. Termalica narzuciła swój styl gry i w pierwszej połowie dominowała, stwarzając sobie kilka sytuacji. W drugiej połowie wyglądało to u nas trochę lepiej, ale nie mogliśmy dojść do stuprocentowych sytuacji. Wcześniej trochę takich okazji nie wykorzystaliśmy, a dzisiaj przytrafiło się nam słabsze spotkanie i sytuacji było mniej.”

Karol Czubak:
„Przed wejściem na boisko obserwowałem przebieg meczu i druga połowa w naszym wykonaniu była o wiele lepsza niż pierwsza. Przeczytaliśmy zespół Termaliki, mieliśmy swoje sytuacje, a pod koniec trochę się odsłoniliśmy, gdy próbowaliśmy gonić wynik. W konsekwencji dostaliśmy drugą bramkę, przegraliśmy 0:2 i wracamy do Łodzi z niczym. Jeśli chodzi o moją grę, to gdy wchodzisz na boisko to masz świeże siły i musisz dać impuls zespołowi do ataku. Tym bardziej, że jestem napastnikiem i miałem pomóc chłopakom w ataku, ale niestety nie udało się.”

Adam Radwański:
„Cieszę się, że dostałem od trenera szansę gry w pierwszym składzie i wydaje mi się, że wykorzystuję ją dobrze. A mogłem jeszcze lepiej, bo miałem jedną okazję do poprawienia swoich statystyk. Mimo wszystko jestem zadowolony i na pewno w kolejnych spotkaniach będę dążył do tego, by to potwierdzić. Nie chcemy zachłysnąć się tymi zwycięstwami i do każdego kolejnego rywala podchodzimy z pokorą. Nie lekceważymy nikogo, bo w tej lidze każdy może wygrać z każdym.”

Wypowiedzi za widzew.com.

Subskrybuj
Powiadom o
76 komentarzy
Starsze
Nowsze Najwięcej ocen
Inline Feedbacks
View all comments

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
76
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x