Zapowiedź meczu GKS Tychy – Widzew Łódź

18 września 2021, 22:30 | Autor:

Sporo trzeba czekać na kolejny ligowy mecz piłkarzy Widzewa Łódź. Po wygranej z GKS Katowice w ubiegły piątek, podopieczni Janusza Niedźwiedzia powrócą na boisko dopiero jutro po południu. Na wyjeździe zmierzą się z wracającym do formy GKS Tychy, a emocji nie zabraknie nie tylko na murawie, ale także na trybunach.

Trzy punkty w starciu z katowiczanami wywindowały czerwono-biało-czerwonych na fotel lidera I ligi, lecz tylko na kilkanaście godzin, bo później zepchnęła ich z niego Korona Kielce. Zwycięstwo w Tychach pozwoli rozgościć się w nim na dłużej, ponieważ w zakończonym kilka minut temu starciu złocisto-krwiści dość niespodziewanie ulegli Sandecji Nowy Sącz. Jest więc o co walczyć, jednak łatwo na pewno nie będzie. Jeżeli łodzianie chcą myśleć o powrocie na al. Piłsudskiego z tarczą, to poza domem muszą w końcu zagrać tak samo, jak w nim. Na razie udawało im się to tylko fragmentami, najdłuższym w Gdyni, lecz to wciąż sporo za mało.

Na jaki skład zdecyduje się jutro opiekun czterokrotnego mistrza Polski? Pod największym znakiem zapytania stoi obsada miejsca między słupkami. Jakuba Wrąbla zabrakło w poprzednim pojedynku, a w tym tygodniu raz trenował, raz nie. Wydaje się, że wszystko rozstrzygnie się dopiero tuż przed pierwszym gwizdkiem sędziego, ale naszym zdaniem na ten moment dużo bliżej gry jest Konrad Reszka. Dla wychowanka Widzewa może być to kolejna okazja na udowodnienie, że w tym klubie nie znalazł się przypadkiem. W formacji obronnej innych roszad się nie spodziewamy, chociaż oczywiście może się zdarzyć tak, że do jedenastki wrócą Michał Grudniewski albo Fabio Nunes, którzy oczekują na swoją szansę.

A co z przodu? Środek pola znów powinni stworzyć Marek Hanousek i Juliusz Letniowski, bo chyba nikt nie wyobraża sobie obecnie gry widzewiaków bez tych dwóch piłkarzy. Przed nimi postawilibyśmy na sprawdzony duet Karola Danielaka z Mateuszem Michalskim, zwłaszcza że Daniel Villanueva nawet nie pojechał do Tychów, tylko wystąpił dzisiaj w spotkaniu rezerw. Na „dziewiątce” pewniakiem jest raczej Bartosz Guzdek, który przebojem wdarł się na pierwszoligowe boiska. Rosły napastnik z każdym dniem notuje progres, co przecież jeszcze kilka tygodni temu wydawało się nie do uwierzenia. 19-latek może wypełnić miejsce dla młodzieżowca, zupełnie nie obniżając przy tym poziomu drużyny, a dla każdego trenera to rozwiązanie idealne i nie spodziewamy się, by sztab planował z niego zrezygnować.

Jeżeli spojrzymy tylko na ligową tabelę, to w pierwszych kolejkach nowego sezonu GKS wygląda jak kompletne przeciwieństwo Widzewa. Ekipa Artura Derbina odniosła co prawda zwycięstwa w ostatnich czterech seriach, ale zdobyła jedynie sześć bramek, tracąc przy tym dwie. Tyszanie są bardzo mocni z tylu, więc pokonanie ich szyków obronnych, wspomaganych przez Konrada Jałochę, może stanowić nie lada problem, jednak nie za bardzo imponują z przodu. Miał to zmienić sprowadzony latem rosły napastnik Tomas Malec, lecz na razie do siatki trafił tylko dwa razy. Liderem zespołu wciąż pozostaje Łukasz Grzeszczyk, który nawet wchodząc z ławki potrafi dać drużynie odpowiedni impuls. Swoje do udowodnienia będzie miał również Bartosz Biel, nigdy nie ukrywający bardzo dużej sympatii do innego łódzkiego klubu.

Mecz pomiędzy GKS Tychy a Widzewem Łódź rozpocznie się o godzinie 12:40 na tyskim Stadionie Miejskim, zaś poprowadzi go Damian Kos z Wejherowa. Na trybunach pojawią się zarówno fani gospodarzy, wspierani przez wybierających się w sporej liczbie na Śląsk przyjaciół z al. Unii, jak i kilkusetosobowa grupa widzewiaków. Wszystko to na żywo zobaczą przedstawiciele Redakcji WTM, którzy przeprowadzą dla Was Relację LIVE. Spotkanie będzie można obejrzeć w Polsacie Sport, a posłuchać go w RadioWidzew.pl oraz Widzew.FM.

Subskrybuj
Powiadom o
16 komentarzy
Starsze
Nowsze Najwięcej ocen
Inline Feedbacks
View all comments
16
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x