Zapowiedź meczu Widzew Łódź – Radomiak Radom

4 września 2026, 22:43 | Autor:

Maraton meczów w „Sercu Łodzi” nie przebiegł po myśli Widzewiaków. Łodzianie po ostatnich porażkach będą mogli zrehabilitować się w meczu z Radomiakiem Radom w ramach 7. kolejki PKO BP Ekstraklasy.

Radomiak – tak jak Widzew – również nie zaczął najlepiej sezonu. Obie chwili przed startem siódmej serii gier są sąsiadami w ligowej tabeli. Nasi jutrzejsi rywale w pierwszych sześciu kolejkach wygrali dwa razy, raz remisowali i zanotowali trzy porażki. Mają zatem „oczko” więcej od czerwono-biało-czerwonych i zajmują dwunaste miejsce w tabeli. Radomianie mają trzecią najgorszą ofensywę w lidze, która strzeliła tylko sześć goli. Jeśli chodzi o defensywę to ex aequo z Rakowem Częstochowa i Piastem Gliwice pozwolili na stratę największej liczby bramek – trzynastu. Warto jednak dodać, że Częstochowianie zagrali jak dotąd mecz mniej. 

Widzewiacy w tym sezonie w przeciwieństwie do minionej kampanii, gorzej radzą sobie na własnym stadionie. Trzy mecze domowe to zaledwie punkt zdobyty, kiedy z wyjazdów przewieźli do Łodzi pięć punktów. Dodając do tego Pucharu Polski, Widzew zagrał cztery razy na własnym stadionie i przegrał trzy razy – tylko raz remisował. RTS natomiast nie poniósł ani jednej porażki w delegacji w tym sezonie. Radomiak natomiast zagrał dwa mecze ligowe na wyjeździe i oba przegrał, tracąc w nich aż osiem bramek, a strzelając tylko jedną. „Logika Ekstraklasy” pozwala zatem sądzić, że w meczu drużyn, gdzie gospodarz ani razu nie wygrał u siebie, a gość ani razu na wyjeździe – padnie remis.

Bilans starć w Ekstraklasie od powrotu Widzewa do elity między tymi zespołami to 3-1-4 na korzyść Radomian, przy czym warto dodać, że ostatnie dwa spotkania rozgrywane w „Sercu Łodzi” kończyły się zwycięstwami 3:2 gospodarzy. W obu tych meczach przebieg spotkania był taki sam – RTS pierwszy strzela dwa gole, Radomiak łapie kontakt przed przerwą, a piętnaście-dwadzieścia minut przed końcem czerwono-biało-czerwoni podwyższają prowadzenie, po którym goście zawsze zdołali jeszcze odpowiedzieć. Jeśli chodzi o bezpośrednie powiązania między zespołami to jest tylko jedno takie. W drużynie z Radomia występuje Kacper Karasek, który przez jakiś czas był związany z łódzkim Widzewem.

Tak jak wspomnieliśmy, Radomiak strzelił w tym sezonie tylko sześć goli, z czego dwa padały po rzutach karnych. Radomiak oddał w tym sezonie 83 strzały (7. miejsce w lidze), czyli w zaokrągleniu czternaście na spotkanie. Celność tych uderzeń jest trzecią najgorszą w lidze z wynikiem 25% – czyli 21 strzałów zmuszało bramkarza rywala do interwencji (średnio 3,5/mecz). Współczynnik xG naszych jutrzejszych gości wynosi 8,41 (10. wynik w Ekstraklasie), czyli powinni mieć na koncie strzelone dwie bramki więcej. Warto też dodać, że Radomianie nie zdobyli ani jeden bramki po strzale głową – z tego faktu należy się cieszyć, bo właśnie ze stałymi fragmentami gry i dośrodkowaniami Widzewiacy mają najwięcej problemów. Radomiak jest także najczęściej faulowaną ekipą w naszej lidze.

Zerkając w statystyki defensywne współczynnik xGA (oczekiwane gole stracone), Radomiak jest trzecią najgorszą ekipą w naszej lidze z wynikiem 11,39 – to i tak mniej, niż liczba straconych bramek. Nasz jutrzejszy przeciwnik pozwalał swoim rywalom na 103 strzały, co jest najgorszym wynikiem w lidze. Rywale oddają zatem średnio siedemnaście strzałów na bramkę Radomian, z czego trzydzieści dwa uderzenia były celne (5,33/mecz). Radomiak jest także piątą najczęściej faulującą drużyną. 

Bardzo ważną postacią w zespole rywala jest Luquinhas, którym latem miała interesować się Pogoń Szczecin. Z sześciu dotychczas strzelonych goli za trzy odpowiada Rafał Wolski, choć dwa razy pokonywał bramkarza z jedenastego metra. Gola i asystę ma na koncie Jan Grzesik i co ważne – nie asystował przy golu Wolskiego, co oznacza, że obaj ci gracze bezpośrednio odpowiadają za pięć goli Radomiaka z sześciu strzelonych. Radomianie mają wpisane na razie dwie asysty z czterech goli zdobytych z gry. Pozwala to sądzić, że rywale nie wypracowują wielu składnych akcji bramkowych.

W kadrze Widzewa względem starcia pucharowego z Koroną Kielce nie powinno dojść do zmian. Te powinny dotknąć jednak wyjściową jedenastkę. W bramce Veljko Ilicia zastąpi Bartłomiej Drągowski, natomiast na szpicy Sebastiana Bergiera zmieni Karol Świderski. W Radomiaku zabraknie Roberto Alvesa, Mateusza Cichockiego, Adriana Diegeuza i Elvesa Balde. Od pierwszej minuty na pewno nie zagra Steve Kingue, ale można spodziewać się Kameruńczyka na ławce rezerwowych. Z racji, że hiszpański defensor nie zagra, to jedynym graczem w kadrze rywala, któremu grozi zawieszenie jest Abdoul Tapsoba

Przewidywana jedenastka Widzewa Łódź:

Drągowski – Krajewski, Wiśniewski, Kapuadi, Garcia – Alvarez, Selahi, Kornvig – Biuk, Świderski, Fornalczyk

Przewidywana jedenastka Radomiaka Radom:

Majchrowicz – Ouattara, Szcześniak, Koperski, Grzesik – Donis – Nunnely, Wolski, Luquinhas, Lumungo – Goure

Mecz pomiędzy Widzewem Łódź a Radomiakiem Radom rozpocznie się jutro o godzinie 14:45 w „Sercu Łodzi”. Arbitrem tego spotkania będzie Bartosz Frankowski z Torunia. Na liniach wspierać go będą Adam Karasewicz i Krzysztof Stępień, natomiast sędzią technicznym będzie Błażej Syropiatko. W warszawskim centrum VAR mecz ten będą śledzić Paweł Raczkowski i Marek Arys.

Łodzi  zabraknie natomiast  kibiców Radomiaka, na których ciąży zakaz wyjazdowy. Jak zawsze na stadionie pojawią się z kolei przedstawiciele Redakcji WTM, którzy przeprowadzą dla Was tradycyjną Relację LIVE. Spotkanie to będzie można śledzić w CANAL+ Sport 3 Ekstraklasa TV a posłuchać go – w RadioWidzew.pl.

Google
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł Google
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x