Zarząd Widzewa na temat relacji z miastem

10 sierpnia 2022, 08:00 | Autor:

Relacje pomiędzy zarządem Widzewa Łódź a Urzędem Miasta Łodzi od dawna nie należą do najlepszych. W ostatnim czasie jeszcze się one pogorszyły, zaś efektem było parę utarczek, choćby podczas ostatniego meczu z Lechią Gdańsk. Wczoraj, na łamach widzew.com Mateusz Dróżdż oraz Michał Rydz, zabrali głos w tym temacie.

Prezes czterokrotnego mistrza Polski zdradził, że wysłał do prezydent Hanny Zdanowskiej (treść TUTAJ) list, który pozostał bez odpowiedzi. „W ostatnim czasie w przestrzeni publicznej pojawiło się wiele informacji dotyczących współpracy na linii Klub – Urząd Miasta Łodzi – instytucje miejskie. Uważam, że wiele z nich można rozwiązać na poziomie operacyjnym z zarządem. Mamy swoje pomysły i argumenty, dlatego poprosiłem o bezpośrednie spotkanie. Ponieważ moja prośba pozostała bez odzewu, postanowiłem skierować list do Pani Prezydent, w którym przedstawiłem po raz kolejny obszerny punkt widzenia w wielu, ważnych dla Klubu i naszych kibiców, sprawach. Dotyczą one bezpieczeństwa na stadionie, ilości wejść oraz ograniczeń infrastrukturalnych w Sercu Łodzi, najmu obiektów czy problemów z goszczeniem oficjeli. Do dziś nie dostałem żadnej odpowiedzi na moją prośbę dialogu” – mówi w rozmowie.

W ostatnim czasie, klub poczynił kilka inwestycji na stadionie, ale wiele kwestii nadal pozostaje do poprawy. „Gdyby nie determinacja i zaangażowanie finansowe Klubu oraz naszych kibiców w ramach programu Widzew Plus, te inwestycje by nie powstały. Na barkach klubu spoczywa finansowanie, wybór dostawców, stworzenie dokumentacji i specyfikacji technicznych oraz uzyskanie pozwoleń. To proces niejednokrotnie długotrwały i angażujący. W poprzednim sezonie inwestycje w infrastrukturę klubu wyniosły ponad dwieście tysięcy złotych. I dalej będziemy tak działać, bo chcemy, by Serce Łodzi było naszą dumą. Niestety pozostaje wiele do poprawy w kwestii bezpieczeństwa i tutaj dochodzimy do ściany” – zaznacza wiceprezes Rydz.

Widzew ponownie szuka powierzchni biurowych, jako że Miejska Arena Kultury i Sportu wypowiedziała mu dotychczasową umowę. „Cały czas weryfikujemy rynek najmu powierzchni biurowych. To decyzja biznesowa. Jednak już dziś wiemy, że na skutek decyzji podjętych przez operatora stadionu i wypowiedzenia nam umowy najmu powierzchni na drugim piętrze, nie będziemy mieli gdzie pomieścić pracowników. Wszyscy w klubie chcemy, aby Widzew nie tylko zagościł w PKO BP Ekstraklasie sportowo, ale także organizacyjnie. Jeśli nie będzie dla nas miejsca na stadionie, naturalne jest, że szukamy alternatyw” – przyznał członek zarządu klubu.

Jednym z problemów jest również kwestia loży prezydenckiej. A dlaczego? „Od kiedy powstał nowy stadion, klub nie miał w swojej dyspozycji loży centralnej, czyli najbardziej prestiżowego miejsca na stadionie. Dopiero w ubiegłym roku udało się uzyskać możliwość przyjmowania w niej części naszych gości. Z drugiej strony to klub wciąż ponosi koszty cateringu czy obsługi, a jednocześnie nie ma wpływu na pełną listę zapraszanych osób. Przez szereg lat współpraca pomiędzy Klubem a Biurem Obsługi Inwestora układała się co najmniej dobrze. Jednak w ostatnim czasie z niepokojem obserwowaliśmy trend polegający na zapraszaniu przez biuro gości tylko na prestiżowe spotkania, z pominięciem tych mniej interesujących. Część z nich zachowywała się niestety poniżej poziomu kultury, jakiego wymaga przebywanie w centralnej loży klubu. Jednocześnie klub musiał również odmawiać miejsc wielu zasłużonym dla Widzewa osobom. Ciężko w takich warunkach być traktowanym poważnie” – powiedział prezes Dróżdż.

Pełną treść wywiadu z zarządem Widzewa znaleźć można TUTAJ.

Subskrybuj
Powiadom o
77 komentarzy
Starsze
Nowsze Najwięcej ocen
Inline Feedbacks
View all comments
77
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x