I. Djurdjević: „Czujemy, jak ważny to mecz”

5 sierpnia 2022, 08:30 | Autor:

Już w sobotni wieczór dojdzie do bardzo ciekawie zapowiadającego się spotkania, zarówno pod kątem sportowym, jak też kibicowskim. Mierzyć w nim będą piłkarze Śląska Wrocław i Widzewa Łódź. Trenerem gospodarzy jest Ivan Djurdjević, przez poprzednie dwa lata rywalizujący z czerwono-biało-czerwonymi w I lidze, jeszcze jako opiekun Chrobrego Głogów. O czym mówił on w trakcie konferencji prasowej?

O porażce z Koroną Kielce

„Po rozmowie i analizie doszliśmy do wniosku, że wyszliśmy na ten mecz zbyt pewni siebie. Nie można tak robić, musimy być cały czas skoncentrowani i skupieni. W pierwszej połowie tego nam zabrakło, w naszych głowach było za dużo emocji. Na żadne spotkanie nie możemy mieć innego nastawienia niż właśnie koncentracja oraz skupienie, zwłaszcza z takimi rywalami, jak Korona, Stal czy Warta, czyli zespołami, które bazują na organizacji gry. To była dla nas bardzo dobra lekcja. Ćwiczymy to cały czas, staramy się naprawiać błędy, które popełniamy.”

O nieobecności Erika Exposito

„Erik wrócił już do naszego zespołu. Wszyscy w jego rodzinie są zdrowi, on również. Jest także pozytywnie podbudowany urodzeniem swojego pierwszego dziecka. Każdy, kto przeżył kiedyś takie doświadczenie, wie, jakie to są emocje. Erik jest zdrowy, już w środę trenował z nami i będzie brany pod uwagę do składu na sobotni mecz z Widzewem.”

O początku sezonu

„Z perspektywy trzech meczów, mieliśmy remis, wygraną i porażkę. Jako trener nie patrzę na wynik, a na całokształt. Widzieliśmy, jak graliśmy w pierwszych dwóch meczach, gdy byliśmy skoncentrowani, agresywni. W ostatnim spotkaniu tego nie było. Poznajemy dopiero zespół, zespół nas również poznaje, dowiaduje się, jak sztab reaguje po konkretnym wyniku. Piłka nożna zaczyna się wtedy, gdy się zacznie przegrywać, bo wtedy możemy dowiedzieć się, jak każdy zareaguje. Spotykamy się ze zmianą nastrojów, a nic nie powinno nas zmieniać, gdyż wszystkie rezultaty to element gry. Nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby być świadomy wykonanej pracy. Zespół, który się buduje, musi mieć takie momenty, dzięki którym dojrzewa.”

O presji wyniku

„Ludzie pytają mnie, kiedy zaczniemy wygrywać, ale nie możemy wszystkiego zrobić na już. Presję kierujemy bardziej wewnątrz niż na zewnątrz, to my coś musimy zmienić, a nie ktoś. Byłoby zbyt pięknie, gdyby wszystko poszło tak gładko. Mam umowę z klubem na dwa lata, do wszystkiego trzeba podejść stopniowo. Nie patrzę na siebie, ale także na klub, który w ciągu ostatnich lat jest niestabilny. Raz walczymy o europejskie puchary, potem gramy o utrzymanie. Sukces musi być odniesiony na kilka lat, nie na rok, bo do niczego nas to nie doprowadzi.”

O Bartłomieju Pawłowskim

„Wszyscy znamy Bartka, jest bardzo dobrym zawodnikiem, ale ktoś już kiedyś podjął decyzję w jego sprawie. Nie ma sensu wracać do tego, co było. Mamy swoich skrzydłowych, też dobrych, którzy ciągle się rozwijają. Jestem pewien, że będziemy mieli z nich pociechę.”

O reakcji po przegranej w Kielcach

„Mamy bardzo krótki tydzień przed spotkaniem z Widzewem, ale może to nawet lepiej, bo po porażce wszyscy w zespole chcą grać jak najszybciej. Po piłkarzach widać sportową złość. Dziś odbyliśmy trening, w piątek będziemy mieli jeszcze jeden i będziemy gotowi na mecz.”

O atmosferze meczu z Widzewem

„Wszyscy musimy być jednością. Kibice nas wspierają w trudnych momentach, to będzie taki moment. Gdy my wykonamy swoją robotę, to też damy im sporo radości. Czujemy, jak ważny to mecz, ale też nie chcemy przykładać aż takiej wagi do rywalizacji. Jestem świadom, co potrafi zrobić ruch kibicowski, pamiętam jedno takie spotkanie, od którego w Jugosławii w latach dziewięćdziesiątych zaczęła się wojna. U nas wojna będzie na boisku, będziemy chcieli wygrać na swoich zasadach. Rozumiemy świat kibiców, więc chcemy być razem z nimi.”

Subskrybuj
Powiadom o
2 komentarzy
Starsze
Nowsze Najwięcej ocen
Inline Feedbacks
View all comments
2
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x