J. Magiera: „Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Konrad grał na mundialu”

8 stycznia 2019, 08:48 | Autor:

Na piątkowym turnieju „Gwiazdy na Gwiazdkę” pojawił się Jacek Magiera. Selekcjoner reprezentacji Polski do lat 20 miał chwilę wytchnienia od przygotowań do młodzieżowego mundialu. Zapytaliśmy go również o to, jak ocenia szanse Konrada Gutowskiego na powołanie.

– Jak się podoba na turnieju? To pana pierwsza wizyta?

– Nie, byłem na „Gwiazdach na Gwiazdkę” w zeszłym roku. Wcześniej odwiedziłem turniej, gdy byłem jeszcze zawodnikiem Legii, 12-15 lat temu. Organizatorem na pewno nie był „Ryba”, ponieważ chodził wtedy do przedszkola. (śmiech) Z tego co pamiętam, hala zawsze była wypełniona po brzegi. Ludzie hojni, bo cel jest szczytny, a zbierane pieniądze na pewno pomagają potrzebującym. To jest w tym wszystkim najważniejsze.

– Zima przed mundialem pracowita?

– Jak najbardziej. Do końca grudnia pracowaliśmy wraz ze sztabem. Z drużyną też, choć oczywiście nie na boisku, ale rozmawiając, wyjeżdżając na obserwacje czy monitorując piłkarzy. Za chwilę zaczną się wyjazdy na zgrupowania, sparingi i turnieje, by zobaczyć potencjalnych rywali. Przed nami mistrzostwa Ameryki Południowej i Afryki. Zleci bardzo szybko, jak za pstryknięciem palca.

– Kadra wraca do gry w marcu.

– Tak, w marcu zagramy z Japonią w Łodzi i z Niemcami w Bielsku-Białej. Po tych dwóch spotkaniach zawodnicy wrócą do drużyn klubowych, liga skończy się 20 maja, a już 23 maja rozegramy pierwszy mecz. Ani się obejrzymy i będziemy śpiewać hymn na stadionie Widzewa.

– Nawiązując do tematu Widzewa. Konrad Gutowski dostał powołanie na dwa mecze w październiku, później już mu się to nie udało. Dlaczego?

– Konrad został powołany na październikowy dwumecz. Zadebiutował z Czechami, później zagrał 60 minut w Holandii. Cały czas jest pod naszą obserwacją, chcieliśmy w każdym meczu w 2018 roku sprawdzić innych piłkarzy na każdą pozycję, na której mamy najwięcej znaków zapytania. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Konrad grał na mundialu w tej reprezentacji.

– Wiosną odwiedzi go pan w Łodzi?

– Na pewno odwiedzę go ja lub ktoś ze sztabu. Będziemy patrzeć, jakie robi postępy. Oby grał jak najwięcej, bo to jest zdolny chłopak, który wchodzi do piłki seniorskiej i ma duże możliwości. Natomiast my możemy sobie mówić, ale to on musi coś pokazać i dać sygnał.

– II liga nie stanowi przeszkody?

– Mamy kadrowiczów z II ligi, ale mamy też takich z Ekstraklasy, grających w rezerwach swoich klubów. To jest jeszcze niższy poziom rozgrywkowy. Często spotykamy się z przeciwnikami, których piłkarze występują w Lidze Mistrzów albo Lidze Europy. Pod względem szybkości czy jakości gry, to jest zupełnie inne tempo. Im nasi zawodnicy będą grali wyżej, tym lepiej. Często jest tak, że występują tylko na zgrupowaniach reprezentacji. To jest porażka w tak młodym wieku.

– Losowanie grup za półtora miesiąca. Macie jakichś upatrzonych rywali?

– To jest piłka młodzieżowa, więc nie można powiedzieć, który zespół w tej kategorii wiekowej jest najlepszy. Ośmiu drużyn jeszcze nie ma, nie znamy pełnej listy finalistów, także ciężko jest w ogóle wskazać, z kim moglibyśmy grać. Kogo nam los przydzieli, będziemy się przygotowywać, żeby wypaść jak najlepiej.

Rozmawiał Kamil

Dodaj komentarz

  Subscribe  
Powiadom o

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress