P. Szor: „Zmiana trenera musiała nastąpić”

10 czerwca 2021, 10:18 | Autor:

W porannej audycji na antenie klubowej rozgłośni Widzew.FM pojawił się dzisiaj Piotr Szor. Pełniący obowiązki prezesa Widzewa Łódź odpowiadał przede wszystkim na pytania związane z organizacją niedzielnego meczu z Odrą Opole, ale też z podsumowaniem sezonu czy wyborem nowego trenera. O czym mówił?

W kończącym rozgrywki sezon starciu z opolanami na trybunach „Serca Łodzi” ponownie pojawi się 25% pojemności stadionu. Dlaczego nie udało się zwiększyć tego limitu? „Na to pytanie trzeba odpowiedzieć w kontekście opublikowanego w piątek wieczorem rozporządzenia dotyczącego udziału w imprezach osób niezaszczepionych, które nie są włączane do limitu. Obowiązująca nas decyzja wydana została jednak tylko na 25%. Zwróciłem się oczywiście z zapytaniem o możliwość jej zmiany, ale dowiedziałem się, że nie będzie ona możliwa, bo trzeba byłoby złożyć całkowicie nową dokumentację oraz uzyskać opinię służb. Na to nie mieliśmy ustawowego czasu trzydziestu lub w wyjątkowych przypadkach czternastu dni. To nie jest tak, że z automatu możemy wpuszczać osoby niezaszczepione, gdyż decyzja dotyczy 25% stadionu i taka liczba fanów weźmie udział w niedzielnym starciu z Odrą” – dowiedzieliśmy się.

Kilku klubom w Polsce udało się jednak porozumieć z władzami lokalnymi i wpuścić na obiekt większą liczbę widzów. „Niektóre samorządy podeszły do tego zupełnie inaczej, w niektórych miejscach udało się dokonać tych zmian. Tam trzeba będzie oczywiście wdrożyć odpowiednie rozwiązanie techniczne: okazywać zaświadczenie o szczepieniu albo przy kupnie biletu, albo przy samym wejściu na mecz. My byliśmy przygotowani na ten drugi wariant, czyli sprawdzanie certyfikatu przez ochronę. Niestety, w Łodzi takiej zgody nie uzyskaliśmy. Może gdybyśmy mieli tydzień więcej, to zdążylibyśmy złożyć pełną dokumentację wraz z opiniami, co pozwoliłoby nam na zastosowanie takiego manewru. Szkoda, że po pierwsze rozporządzenie ukazało się w takim kształcie, a po drugie interpretacja urzędowa była taka, a nie inna. Głównie chodzi o policję, bo ze strażą, sanepidem czy pogotowiem nigdy nie mieliśmy problemu. Wymagania służb w każdym mieście są różne, wcześniej u nas to podejście też było liberalne, ale obecnie temat jest zamknięty” – stwierdził na antenie Szor.

W rozmowie nie mogło zabraknąć pytań o sytuację sportową drużyny. Czy według pełniącego obowiązki prezesa Widzewa zmiana trenera się sprawdziła? „Nie sprawdziła się, ponieważ nie osiągnęliśmy celu, który sobie założyliśmy. Widzę poprawę w grze w ostatnio zremisowanych meczach, ale to nie jest tak, że będę bronił czy to trenera Broniszewskiego, czy drużyny. Przede wszystkim brakowało nam skuteczności i to przez cały sezon. Mieliśmy grać ofensywnie, a zdobyliśmy prawie najmniej bramek w lidze. To jest dramatyczne. Można mówić o zmarnowanych sytuacjach Robaka czy Tomczyka, jednak odpowiedzialność rozkłada się na cały zespół, bo okazji też nie było dużo. Jestem rozczarowany tym sezonem. Wierzyłem, że ta drużyna ma potencjał, ale rzeczywistość to zweryfikowała. Dokonałbym jednak zmiany trenera jeszcze raz. Wcześniej nie byłem zwolennikiem takiego ruchu, nie chciałem, żeby zawodnicy zwalniali szkoleniowca za pomocą mediów. Chciałem uspokoić relacje, więc stanąłem murem za trenerem Dobim. Wystarczyło na dwa miesiące. Nie będę zdradzał szczegółów, lecz z mojej perspektywy to była słuszna decyzja. Jestem przekonany, że ta zmiana musiała nastąpić, być może powinna jedynie dokonać się wcześniej, natomiast był to okres, gdy z różnych względów nie było możliwe zatrudnienie nowego trenera” – usłyszeliśmy w audycji „Widzewski Poranek”.

Szor zdradził też, jak wyglądają poszukiwania szkoleniowca na przyszły sezon. „Podeszliśmy trochę inaczej do tematu poszukiwania nowego trenera. Robimy to według pewnego schematu pytań i prezentacji na temat określonych obszarów, takich jak pomysł na grę czy współpraca ze sztabem. Rozmawialiśmy tylko z takimi kandydatami, którzy pasują do naszej koncepcji. To były bardzo długie rozmowy, mieliśmy sporo czasu, żeby wszystkich dobrze poznać. Żadne z tych spotkań nie było czasem zmarnowanym, dowiedzieliśmy się o naszej drużynie wielu rzeczy, które dla nas wyglądały inaczej. Decyzja co do nazwiska jeszcze nie zapadła, wciąż nie postanowiliśmy, czy będzie to nowy trener, czy może dotychczasowy. Czekamy na to, co stanie się ze spółką, ponieważ jest duże prawdopodobieństwo, że w najbliższym czasie zmieni właściciela, a to pociągnie za sobą wiele zmian w klubie. Pragnę jednak zaznaczyć, że nie dojdzie do sytuacji, w której przychodzą nowe władze i od razu zwalniają szkoleniowca, tak jak miało to miejsce dwa lata temu. Wszystkie ruchy dokonywane są w porozumieniu z właścicielem, radą nadzorczą, a także z potencjalnym nowym właścicielem” – dodał na koniec.

Subskrybuj
Powiadom o
61 komentarzy
Starsze
Nowsze Najwięcej ocen
Inline Feedbacks
View all comments

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
61
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x