Urodziny Princewilla Okachiego
20 czerwca 2026, 10:30 | Autor: Bercik
W dniu dzisiejszym okazję do świętowania ma Princewill Okachi. Były piłkarz Widzewa obchodzi swoje 35. urodziny. Z tej okazji składamy mu życzenia dużo zdrowia, uśmiechu na twarzy oraz wszelkiej pomyślności!
Okachi urodził się 20 czerwca 1991 roku w Lagos, stolicy Nigerii. Internetowe źródła podają, że jego pierwszym klubem w ojczyźnie był FC Ebedei, z którego w młodym wieku zawodnik wyjechał do Danii. Związał się z akademią FC Midtjylland, a po roku przeniósł się do satelickiego zespołu Vejle BK. Później los rzucił go na Maltę, gdzie debiutował w dorosłym futbolu, w Dingli Swallows. Stamtąd trafił do Polski, na testy do drużyny Widzewa występującej w Młodej Ekstraklasie.
Nigeryjczyk zdał ten egzamin i podpisał umowę. Został jednak piłkarzem pierwszego zespołu, prowadzonego wówczas przez Radosława Mroczkowskiego. Co ciekawe, przychodził jako napastnik, ale trener szybko dostrzegł inne jego walory i przekwalifikował na środkowego pomocnika. Rola ta okazała się dobrze dobrana, a Okachi dość niespodziewanie zaczął stawać się ważnym elementem łodzian. Występował przy Piłsudskiego w latach 2011-2014. Gdy jego umowa dobiegła końca, wyjechał do greckiego Panthrakikosu, ale nie przebił się do składu i już po sześciu miesiącach odszedł z klubu.
Do piłki pomocnik wrócił w 2015 roku. Ponieważ założył w Łodzi rodzinę, był na miejscu, gdy Widzew reaktywował się po bankructwie spółki Sylwestra Cacka. Obok Adriana Budki był największą gwiazdą IV-ligowego zespołu, prowadzone przez ŚP. Witolda Obarka. Pomógł wywalczyć awans do III ligi, ale w niej szło mu coraz gorzej. Zaczęło szwankować zdrowie, pojawiły się konkretnie problemy z kolanami. Na ich skutek, w przerwie zimowej sezonu 2016/2017 po raz drugi opuścił RTS. Niewiele brakowało, a doszłoby do trzeciego mariażu Okachiego z czterokrotnym mistrzem Polski, ale w lutym 2018, nie przekonał do siebie trenera Franciszka Smudy.
Princewill Okachi występował więc w mniejszych klubach z województwa łódzkiego, m.in. Stali Niewiadów, Pelikanie Łowicz czy Pogoni Zduńska Wola. W barwach tej ostatniej, w 2021 roku, ostatni raz pojawił się na boisku.
Wszystkiego najlepszego!







Górnik Zabrze
Wisła Kraków
Legia Warszawa
Lech Poznań
Zagłębie Lubin
Piast Gliwice
Pogoń Szczecin
Jagiellonia Białystok
Korona Kielce
GKS Katowice
Widzew Łódź
Cracovia
Wisła Płock
Radomiak Radom
Śląsk Wrocław
Motor Lublin
Wieczysta Kraków
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Mazovia Mińsk Maz.
Wisła II Płock
Jagiellonia II Białystok
Widzew II Łódź
Wigry Suwałki
Warta Sieradz
Pelikan Łowicz
Ząbkovia Ząbki
Świt Nowy Dwór Maz.
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Elbląg
Olimpia Zambrów
ŁKS II Łódź
KS CK Troszyn
Polonia Lidzbark Warm.
Mławianka Mława
ŁKS Łomża
Tyle lat minęło a on dopiero 35 lat ma :) Jeden z moich ulubionych zawodników tamtego okresu.
Sto lat!
Otóż to .Trener z wyobraźnią wychodzi ze schematu i szuka zawodnikowi innej pozycji jeśli nie spełnia początkowych założeń..
„Nie przekonał do siebie Okachi trenera Franciszka Smudy”, bo pewnie… zabrakło umiejętności sympatycznemu Princewillowi, by znaleźć uznanie w oczach tego charyzmatycznego i wymagającego ŚP. Szkoleniowca. Ale… nie tylko jemu… Sto lat.
Najlepszego byku!
Mój ulubiony piłkarz z tamtego okresu..Sto lat