Oceny widzewiaków po meczu z ŁKS

7 maja 2022, 12:00 | Autor:

68. Derby Łodzi nie były zbyt porywającym widowiskiem. Przewagę mieli w nich ełkaesiacy, ale nie ma to żadnego znaczenia, bo zwycięstwo odnieśli podopieczni Janusza Niedźwiedzia. Tradycyjnie już, oceniliśmy indywidualne występy każdego z bohaterów tego wtorkowego meczu. Który z widzewiaków zasłużył na jaką notę?

Henrich Ravas (piłkarz meczu):
Wiele interwencji tego sympatycznego Słowaka nie wygląda jak z podręcznika dla młodych bramkarzy. Styl nie ma jednak żadnego znaczenia, gdyż Ravas jest piekielnie skuteczny. We wtorek miał do obrony sześć strzałów – i sześć z nich obronił. Kluczowa była ta z 78. minuty, gdy sam na sam wyszedł z nim Samu Corral. Golkiper odbił uderzenie nogą, a po chwili jego koledzy wyszli z akcją i strzelili gola na wagę zwycięstwa, pierwszego od dwunastu lat.
Ocena: 9

Paweł Zieliński:
Na środku obrony grywał podczas zimowych sparingów i spisywał się tam naprawdę dobrze. Później trener Niedźwiedź odszedł jednak od tej koncepcji, a sam Zieliński stracił miejsce w składzie. Gdy przyszła taka potrzeba, pomysł wrócił. I brat reprezentanta Polski absolutnie nie zawiódł. Był pewny, nie popełniał błędów, akcje ełkaesiaków nie szły jego stroną. Jeżeli do czegoś możemy się przyczepić, to trochę zabrakło nam odrobiny więcej w ofensywie.
Ocena: 7

Marek Hanousek:
To była niemal powtórka występu Hanouska z meczu z Koroną Kielce. Czech grał jak profesor, był bezbłędny. Nie przegrywał pojedynków, nie tracił piłki, wiele razy ją odbierał. Aż przyszła jedna akcja, kiedy pomylił się w najgorszy z możliwych sposobów, umożliwiając Corralowi wyjście sam na sam z Ravasem. Całe szczęście, tym razem skończyło się bez tragedii, jako że Hiszpan tej okazji nie wykorzystał. Oby lider Widzewa wyciągnął wnioski z tych sytuacji.
Ocena: 7

Martin Kreuzriegler:
Obrona z nim w składzie po raz kolejny zanotowała czyste konto, ale sam Austriak nie pomógł. Podobnie jak Hanousek, popełnił jeden poważny błąd, który na szczęście nie przyniósł gola. I to było chyba jego jedyne podobieństwo do Czecha, bo przez cały mecz spisywał się dużo słabiej od swojego kolegi. Cały czas wierzymy, że Kreuzriegler w końcu regularnie zacznie grać tak, jak się tego od niego oczekuje, ale na razie nie daje nam zbyt wielu argumentów.
Ocena: 5,5

Karol Danielak:
Kolejny dobry występ tego rutyniarza. Tym razem nie błyszczał, jak w kilku wcześniejszych spotkaniach, ale spisał się bardzo solidnie. Świetnie wyglądał zwłaszcza w pierwszej połowie, gdy jego współpraca z Ernestem Terpiłowskim prokurowała zagrożenie w polu karnym ŁKS. Po przerwie nieco zgasł, ale też dużo częściej przy futbolówce utrzymywali się wtedy gospodarze. Trener Niedźwiedź musi się cieszyć, że ma tak uniwersalnego zawodnika do dyspozycji.
Ocena: 7

Patryk Stępiński:
…a jeszcze bardziej uniwersalny jest Stępiński! Kapitan Widzewa grał już w tym sezonie na obu wahadłach oraz na dwóch pozycjach w środku obrony, teraz zaś przyszła pora na występ jako defensywny pomocnik. Oczywiście, ofensywnie nie był w stanie wskoczyć na poziom Patryka Lipskiego, ale w zadaniach destrukcyjnych spisywał się bez zarzutu. Udany występ.
Ocena: 7,5

Dominik Kun:
To był typowy Kun z tej rundy – niezwykle waleczny, biegający dużo więcej niż inni koledzy, regularnie szukający swoich szans. Cały czas brakuje nam jednak w jego wykonaniu lepszego wykończenia. Sympatyczny pomocnik znów miał swoje okazje, choćby w pierwszej połowie, gdy uderzał głową, ale znów żadnej nie wykorzystał. Jeżeli tylko popracuje nad skutecznością, to nie będziemy mieli nawet najmniejszej podstawy, by się go o coś czepiać.
Ocena: 7

Fabio Nunes:
Różne są opinie na temat występu Portugalczyka w derbach. Naszym zdaniem, spisał się słabo. To jego (i Kreuzrieglera) stroną szły zdecydowanie najgroźniejsze ataki ełkaesiaków, które mogły zakończyć się bramką. Nunes miał problemy, by je zastopować, do czego się już przyzwyczailiśmy i nawet nie mamy o to pretensji. Mamy jednak o to, że tym razem dał od siebie zdecydowanie za mało w ataku. A właśnie tego od niego najbardziej oczekujemy.
Ocena: 6

Ernest Terpiłowski:
Ani myśli oddawać miejsca w pierwszym składzie. Młodzieżowiec poniżej pewnego poziomu nie schodzi. We wtorek najbardziej aktywny był w pierwszych kilkunastu minutach każdej z połów, a później nieco znikał. Najlepszą okazję miał tuż po zmianie stron, kiedy to od zdobycia bramki powstrzymał go słupek. Dobry występ skrzydłowego, choć tym razem bez fajerwerków.
Ocena: 7

Kristoffer Normann Hansen:
Pierwsza bramka w barwach Widzewa dała mu olbrzymią pewność siebie, co przekłada się na jego boiskowe poczynania. Tym razem był nieco przyczajony i czekał na okazje. Pierwszą miał w dwudziestej minucie, kiedy to jego niesygnalizowany strzał z trudem obronił Marek Kozioł. Dokładnie godzinę później Norweg zaatakował ponownie, tym razem znakomicie podając do Bartłomieja Pawłowskiego. A co się wydarzyło później, wszyscy już doskonale wiemy.
Ocena: 7,5

Bartłomiej Pawłowski:
To był taki Pawłowski, jakiego chcemy oglądać regularnie w Widzewie. Od samego początku szukał swoich szans, dobrze wywiązywał się z zadań powierzonych mu na pozycji numer dziewięć. Kulminacja przyszła na dziesięć minut przed końcem, gdy wyszedł sam na sam z bramkarzem ŁKS, minął go i bez trudu wpakował piłkę do siatki, zapewniając swojej drużynie derbowe zwycięstwo. Okazana przez niego radość była najlepszym podsumowaniem tego, co znaczy dla niego powrót na al. Piłsudskiego i gra w czerwono-biało-czerwonych barwach.
Ocena: 8,5

REZERWOWI

Daniel Villanueva:
Pierwszy z trzech rezerwowych, którzy dostali od trenera szansę występu w derbach. Pomógł w utrzymaniu korzystnego wyniku i na tym możemy zakończyć opis jego udziału w meczu.
Ocena: brak

Krystian Nowak:
Dostał dokładnie takie same zadania, jak Hiszpan – i dobrze się z nich wywiązał.
Ocena: brak

Bartosz Guzdek:
Wszedł najpóźniej, ale dał z siebie najwięcej ze zmienników. Kilkukrotnie powalczył o piłkę na połowie ŁKS, dobrze się zastawiał i raz za razem starał się kraść uciekający czas.
Ocena: brak

Skala ocen: 1-10 (wyjściowa 6)
1 – najgorszy mecz w życiu
2 – poniżej wszelkiej krytyki
3 – fatalnie
4 – bardzo źle
5 – źle
6 – przeciętnie
7 – dobrze
8 – bardzo dobrze
9 – blisko perfekcji
10 – mecz życia

Metodologia oceniania:
Każdy zawodnik zaczyna mecz z wyjściową oceną 6. Po udanym zagraniu otrzymuje pół punktu, a jeśli jest to kluczowe dla przebiegu meczu (na przykład gol, asysta, ważne podanie lub istotna interwencja obronna) – więcej. Analogicznie punkty są odejmowane po nieudanym zagraniu. Na koniec spotkania punkty są zliczane, tworząc finalną ocenę. Pod uwagę bierzemy tylko graczy, którzy spędzili minimum piętnaście minut regulaminowego czasu gry.

Subskrybuj
Powiadom o
17 komentarzy
Starsze
Nowsze Najwięcej ocen
Inline Feedbacks
View all comments
17
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x