Oficjalnie: Dion Gallapeni odchodzi z Widzewa
31 maja 2026, 12:11 | Autor: MarcelOficjalna witryna Widzewa Łódź potwierdziła informacje, o których mówiło się już od paru dni. Dion Gallapeni zostanie wykupiony na stałe przez Wisłę Płock i opuści szeregi RTS.
O wykupieniu Gallapeniego przez drużynę z Płocka dwa dni temu pisał już Antoni Figlewicz na łamach Weszło i teraz te informacje potwierdziły się oficjalnie. Tym samym Gallapeni to drugi transfer wychodzący z Widzewa obecnego lata, po Samuelu Kozlovskim, który przeniósł się do Slovana Bratysława.
Kosowianin przychodził do Widzewa w letnim oknie transferowym przed startem sezonu 2025/2026, gdy jeszcze dyrektorem sportowym był Mindaugas Nikolicius, który zapłacił za Gallapeniego około 250 tysięcy euro. 21-latek zaliczył niezłe wejście do drużyny i otrzymał nawet powołanie do kadry narodowej, ale później jego forma spadła, a pod wodzą Igora Jovićevicia nie mógł liczyć na wiele minut na boisku.
Zimą do łódzkiego zespołu dołączył kolejny lewy obrońca – Christopher Cheng – dlatego zdecydowano się wypożyczyć piłkarza do do końca rozgrywek. Przy tym ruchu ekipa z Płocka zapewniła sobie prawo do transferu definitywnego, z którego teraz skorzystała. Według nieoficjalnych pogłosek, Wisła zapłaci za to Widzewowi 800 tysięcy euro. Dodatkowo Łodzianie mają mieć zapewnione 15% kwoty od przyszłego transferu Gallapeniego.
Kosowianin zaliczył wiosną dziesięć występów w barwach „Nafciarzy„, w których zanotował trzy asysty. Od pewnego czasu jest podstawowym członkiem drużyny trenera Mariusza Misiury. Nie wiadomo jednak, czy w niej pozostanie. W medialnych dyskusjach pojawiały się sugestie, że Płocczanie mają już kupca na defensora, więc zapowiedziana właśnie transakcja to jedynie „pośrednictwo” klubu z Mazowsza przy kolejnej zmianie barw, aby zyskać finansowo. Operacja ta jest powodem, dla którego krytyka spadła na pełnomocnika zarządu ds. sportowych Dariusza Adamczuka, który zdaniem części kibiców niedostatecznie zabezpieczył interes RTS.
Licznik oficjalnych gier Diona Gallapenigo w ekipie czerwono-biało-czerwonych zatrzymał się na dwunastu, w których raz wpisał się na listę strzelców. Miało to miejsce w sierpniu, w domowym spotkaniu z Pogonią Szczecin (1:2).
Dziękujemy za grę dla Widzewa i życzymy powodzenia!








Lech Poznań
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Raków Częstochowa
GKS Katowice
Legia Warszawa
Zagłębie Lubin
Wisła Płock
Pogoń Szczecin
Radomiak Radom
Korona Kielce
Motor Lublin
Cracovia
Widzew Łódź
Piast Gliwice
Lechia Gdańsk
Arka Gdynia
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
ŁKS Łomża
Warta Sieradz
Wigry Suwałki
KS CK Troszyn
Wisła II Płock
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
Lechia Tomaszów Maz.
Ząbkovia Ząbki
Świt Nowy Dwór Maz.
Mławianka Mława
Olimpia Elbląg
GKS Wikielec
Broń Radom
GKS Bełchatów
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Kto dał taką niską kwotę odstępnego? Boże, jacy amatorzy pracują w klubie, to poezja…
No i zostaliśmy tylko z Chengiem, który nie imponował w grze defensywnej. Brawo Adamczyk.
A można było zarobić na nim solidne pieniądze albo odpowiednio wkomponować go w drużynę chłopak posiada umiejetności
Pięknie. Teraz petrochemia zarobi na sprzedaży a nie Widzew. Pełen profesjonalizm pewnych Panów. Miejmy nadzieję że już nie długo w Widzewie.