Widzew II Łódź – Ząbkovia Ząbki 2:1 (1:1)
30 maja 2026, 18:55 | Autor: Oskar
Widzew II Łódź pewnie pokonał Ząbkovię Ząbki 2:1! Tym samym po tej fenomenalne wiośnie kończymy sezon na siódmym miejscu w tabeli z pięćdziesięcioma czterema punktami na koncie.
Szkoleniowiec Widzewa II Łódź zdecydował się na dwie zmiany względem ostatniego meczu. W bramce nieobecnego w kadrze meczowej Jana Krzywańskiego zastąpił Antoni Błocki, natomiast na lewej obronie Jana Juśkiewicza, którego również zabrakło w kadrze meczowej z powodu zawieszenia kartkowego, zmienił Damian Pokorski. Warto również dodać, że na ławce rezerwowych gospodarzy po raz pierwszy pojawił się 15-letni Jan Głąb. Na trzy roszady względem ostatniego starcia zdecydował się także trener gości. W bramce Jana Jankiewicz zastąpił Filip Adamczyk. Na boku obrony Rafała Mazurczaka zmienił Michał Dąbkowski, a w ofensywie w miejsce Kacpra Kalisza wskoczył Kajetan Świętochowski.
Pierwszy ruszył Widzew. W dziewiątej minucie próbował Adam Ratajczyk, ale jego strzał został zablokowany. Jeszcze lepszą sytuację dwie minuty później miał Marcin Kozłowski. Nasz prawy obrońca wpadł w pole karne, minął dwóch rywali i oddał lekki strzał lewą nogą, a piłka nieznacznie minęła lewy słupek bramki strzeżonej przez Filipa Adamczyka. Goście pierwszą groźną akcję mieli w trzynastej minucie. Oddano strzał z dystansu, ale poradził sobie z nim Błocki, który sparował futbolówkę na aut bramkowy. Z tego stałego fragmentu gry też było groźnie. Dośrodkowywał Stanisław Muniak, a uderzał Mateusz Augustyniak. Znów dobrze bronił Błocki. W 15. minucie z akcją Łodzianie. Ta dobrze się zapowiadała, ale spaliła na panewce, jednak to nie był koniec, bo nieskutecznie spod pressingu wyszli goście. Piłka została przetransportowana na prawą stronę do Szymona Sołtysińskiego. Ten dograł futbolówkę przed bramkę, gdzie dobrze ustawiony był Tomasz Bała. Nasz napastnik wpakował piłkę do siatki, ale po chwili został odgwizdany spalony. Szkoda.
W 22. minucie mieliśmy aut na wysokości pola karnego beniaminka z Ząbek. Niefortunnie interweniował defensor gości, co zmusiło golkipera do wyjścia z bramki i próby wypiąstkowania futbolówki. Na nasze szczęście Adamczyk popełnił ogromny błąd i w stosunkowo prostej sytuacji minął się z piłką. Ta trafiła do Sołtysińskiego, który wpakował ją głową do pustej bramki z najbliższej odległości. Chwilę później z pola karnego uderzał Bała, ale tym razem lepszy był w tym pojedynku bramkarz Ząbkovii.
Trzydziesta minuta i znów Widzewiacy. Świetnie zachował się Bała, który z rywalem na plecach przyjął piłkę i zgrał ją do pędzącego Ratajczyka. Futbolówka ostatecznie trafiła na prawą stronę do Leona Madeja, który zdecydował się na strzał i po palcach bramkarza gości futbolówka wylądowała na aucie bramkowym. Z rzutu rożnego niestety nic pozytywnego. Rywale ruszyli z szybką kontrą. W pole karne wpadł Oskar Wojtysiak, położył Pokorskiego i wystawił futbolówkę koledze z drużyny. Ten uderzał, ale prosto w Błockiego. Nasz bramkarz nie miał jednak szans przy dobitce Augustyniaka, którego nie udało nam się przykryć. W ostatnim kwadransie pierwszej połowy nic się już nie wydarzyło.
W drugą połowę lepiej weszli gospodarze. Filip Przybułek w 49. minucie uderzył bardzo mocno zza pola karnego, czym zmusił Adamczyka do trudnej interwencji. To była dobra próba. Przed fenomenalną szansą stanął w 52. minucie Tomasz Bała. Wbiegł między dwóch środkowych obrońców i stanął sam na sam z bramkarzem Ząbkovii. Niestety nasz napastnik przegrał pojedynek z Adamczykiem i dalej utrzymywał się remis. Źle rozwiązał tę sytuację Bała.
W 67. minucie mieliśmy rzut rożny z lewej strony boiska. Do jego wykonania podszedł Ratajczyk. Skrzydłowy idealnie dograł na głowę Daniela Tanżyny. Doświadczony defensor uderzając głową, skontrował to dogranie i piłka od lewego słupka wpadła do bramki. Kolejny rzut rożny i kolejne zagrożenie. Tym razem mieliśmy stały fragment gry z drugiej strony boiska, a wykonawcą był Kuba Nawrocki. Głową znów uderzał Tanżyna, ale tym razem świetnie bronił jego strzał Adamczyk.
W minucie siedemdziesiątej ósmej minucie zakotłowało się w okolicach piętnastego metra od bramki gospodarzy. Sytuacyjnie, mocno uderzał Filip Głowala, ale czujny był Błocki. W 83. minucie tuż przed linią pola karnego faulował Nawrocki. Goście mieli zatem rzut wolny z naprawdę dobrego miejsca. Do piłki podszedł Wojtysiak, który uderzał płasko obok muru. Pewnie interweniował Błocki. Nasz młody golkiper jeszcze lepiej zachował się minutę później. Z lewej strony piłka została zagrana w pole karne do Karola Pierzchalskiego. Wydawało się, że będzie remis, ale nie! Wyciągnął się Błocki i fenomenalnie bronił strzał zawodnika Ząbkovii. W 86. minucie należy odnotować, że na boisku pojawił się piętnastoletni Jan Głąb, który chwilę później zameldował się w protokole żółtą kartką.
Widzew II Łódź – Ząbkovia Ząbki 2:1 (1:1)
23′ Sołtysiński, 67′ Tanżyna – 31′ Augustyniak
Widzew II:
Błocki – Kozłowski (86′ Kopko), Zieleniecki, Tanżyna, Pokorski – Kołodziejczyk (55′ Nawrocki) – Sołtysiński, Madej (86′ Głąb), Przybułek, Ratajczyk (70′ Busz) – Bała (70′ Gryzio)
Rezerwowi: Śliwiński – Przybylski, Najderek, Żytek,
Trener: Paweł Ściebura
Ząbkovia:
Adamczyk – Dąbkowski, Kencel, Jasiński, Pierzchalski – Muniak (76′ Bykowski), Głowala – Wojtysiak, Świętochowski (62′ Kalisz), Sonnenberg (62′ Gryc) – Augustyniak
Rezerwowi: Jankiewicz, Biegaj – Jackiewicz, Kodeniec, Kapusta
Trener: Wojciech Burzyński
Sędzia: Angelika Gębka (Sosnowiec)
Żółte kartki: Madej, Tanżyna, Głąb, Przybułek – Kencel







Cracovia
GKS Katowice
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Korona Kielce
Lech Poznań
Legia Warszawa
Motor Lublin
Piast Gliwice
Pogoń Szczecin
Radomiak Radom
Raków Częstochowa
Śląsk Wrocław
Widzew Łódź
Wieczysta Kraków
Wisła Kraków
Wisła Płock
Zagłębie Lubin 
Jagiellonia II Białystok
KS CK Troszyn
KTS Weszło Warszawa
Lechia Tomaszów Maz.
ŁKS Łomża
ŁKS II Łódź
Mazovia Mińsk Maz.
Mławianka Mława
Olimpia Elbląg
Olimpia Zambrów
Pelikan Łowicz
Polonia Lidzbark Warm.
Świt Nowy Dwór Maz.
Warta Sieradz
Widzew II Łódź
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Ząbkovia Ząbki
1;) Widzew 3 brameczki
Tym sie różnimy od Lecha,legii czy zagłębia…druga drużyną ma utrzymanie pewne a wszyscy młodzi na ławce! Po co my mamy te rezerwy? Urban tak to miało wyglądać?
Wyluzuj. Za tydzień finał Pucharu Polski. Grają najlepsi by utrzymać rytm meczowy.
najlepsi??? Bała to fizol, kolejny mecz tylko sie przepycha a Sołtys snuje sie cały mecz. racja… młodzi grac powinni a nie siedziec
bo to ma byc biznes, a nie, żeby Widzew miał coś z tego
Jak by nie grali za tydzień wojewódzkiego finału PP ,to może by trener dał młodym pograć.
Ciekaw jestem tego finału WPP. Pelikan połknął 4ligę z tylko 3 porażkami i strzelonymi 92 golami !
Też jestem ciekaw, dlatego wybieram się na mecz.Trzeba wesprzeć „rezerwistów” ,bo na to zasłużyli swoją postawą, szczególnie w drugiej rundzie pokazali się z bardzo dobrej strony.
Rezerwiści obiecująco zagrali rundę wiosenną. Finalnie 7 miejsce. CIekawe jak wypadliśmy w tabeli tylko za rok 2026?
Widzew nigdy nie opierał się na wychowankach. Ale żeby aż tak zabetonować pierwszy skład Afrykanerami i Bałkanami i Hiszpanami to jest niedorzeczne kibicowsko i biznesowo.