Tylko jedno zwycięstwo nad tyszanami

3 kwietnia 2022, 12:15 | Autor:

Dziewięć razy mierzyli się do tej pory w lidze piłkarze Widzewa Łódź i GKS Tychy (nie wliczamy w to jednak dorobku Sokoła Tychy). Bilans starć nie jest korzystny dla czerwono-biało-czerwonych, którzy zanotowali w nich tylko jedno zwycięstwo, w dodatku ponad czterdzieści pięć lat temu. Czy dzisiaj przełamią tę fatalną serię?

Zanim obie te drużyny zagrały ze sobą w lidze, stoczyły jeszcze bardzo wyrównany pojedynek w Pucharze Polski. W sezonie 1974/1975, w 1/16 finału tych rozgrywek, będący wówczas na zapleczu elity łodzianie, podejmowali ekipę z Tychów. Po dziewięćdziesięciu minutach meczu utrzymywał się remis, zaś bramki dla gospodarzy zdobyli Tadeusz Gapiński oraz Wiesław Chodakowski. W dogrywce to przyjezdni przechylili szalę na swoją korzyść, zwyciężając 3:2.

Na pierwsze ligowe starcie obu zespołów musieliśmy poczekać kilkanaście miesięcy. Tyszanie występowali w I lidze od całego roku, z kolei widzewiacy dopiero co do niej awansowali. W rozegranym na Górnym Śląsku spotkaniu strzelony został tylko jeden gol, którego autorem był Kazimierz Szachnitowski. Na wiosnę czerwono-biało-czerwonym nie udało się wziąć pełnego rewanżu – bo jedynie zremisowali. Do siatki trafiali Henryk Dawid i Roman Ogaza.

Następny sezon rozpoczął się bardzo dobrze dla zawodników RTS, którzy pewnie pokonali na własnym terenie GKS 3:1. Dwie bramki zdobył Ryszard Kowenicki, następnie odpowiedział Szachnitowski, na szczęście decydujący cios zadał Zbigniew Boniek. Długo się wydawało, że rewanż również padnie łupem Widzewa, ponieważ ten prowadził po bramce Mirosława Tłokińskiego. Tuż przed gwizdkiem arbitra wyrównać udało się natomiast Józefowi Sztuce.

Tyszanie spadli z ligi, a na swoją następną potyczkę z widzewiakami, nie licząc tych, kiedy po fuzji z Sokołem Pniewy występowali jako Sokół Tychy, musieli czekać blisko czterdzieści lat! W Łodzi – jeszcze na starym stadionie przy al. Piłsudskiego – jeden punkt zapewnił gospodarzom w samej końcówce gry Marcin Kozłowski. Kilka miesięcy później, lecz nie w Tychach, gdzie remontowany był stadion, tylko w Jaworznie, komplet „oczek” dał swojemu zespołowi Maciej Kowalczyk. Mimo tego – na koniec sezonu obie ekipy i tak opuściły I ligę.

Kolejny dwumecz to już poprzednie rozgrywki. W Tychach podopieczni Enkeleida Dobiego rozpoczęli w najlepszy możliwy sposób, bo po bramce Mateusza Możdżenia wygrywali 1:0. Jeszcze przed przerwą wyrównał Szymon Lewicki, a decydujący cios zadał Bartosz Biel, w efekcie czego po zakończeniu zawodów to gospodarze mogli się cieszyć z ważnej wygranej. Rewanż również padł ich łupem, do czego przyczyniła się fatalna interwencja Vjaceslavsa Kudrjavcevsa. Czerwono-biało-czerwoni stracili wtedy też szanse na awans do Ekstraklasy.

Ostatni pojedynek odbył się jesienią zeszłego roku. Na Górnym Śląsku długo nie oglądaliśmy goli, jednak wynik na dwadzieścia minut przed końcem otworzył Karol Danielak. Wydawało się, że czerwono-biało-czerwoni dowiozą wynik do ostatniego gwizdka sędziego, niestety, w doliczonym czasie na 1:1 przymierzył Łukasz Grzeszczyk. I seria bez zwycięstwa nadal trwa.

Historia ligowych meczów Widzewa z GKS:

25.09.1975, GKS Tychy – Widzew Łódź 1:0 (Szachnitowski)
10.04.1976, Widzew Łódź – GKS Tychy 1:1 (Dawid – Ogaza)
19.09.1976, Widzew Łódź – GKS Tychy 3:1 (Kowenicki x2, Boniek – Szachnitowski)
03.04.1977, GKS Tychy – Widzew Łódź 1:1 (Sztuka – Tłokiński)
22.08.2014, Widzew Łódź – GKS Tychy 1:1 (Kozłowski – Kowalczyk)
14.03.2015, GKS Tychy – Widzew Łódź 1:0 (Kowalczyk)
03.12.2020, GKS Tychy – Widzew Łódź 2:1 (Lewicki, Biel – Możdżeń)
28.05.2021, Widzew Łódź – GKS Tychy 0:2 (Kargulewicz, Grzeszczyk)
19.09.2021, GKS Tychy – Widzew Łódź 1:1 (Grzeszczyk – Danielak)

Bilans: 1 zwycięstwo Widzewa, 4 remisy, 4 zwycięstwa GKS. Bramki: 11:8 dla GKS.

Subskrybuj
Powiadom o
8 komentarzy
Starsze
Nowsze Najwięcej ocen
Inline Feedbacks
View all comments
8
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x