Masłowski po rozstaniu: „Najpierw sprawy prywatne, potem nowe wyzwania”
30 maja 2026, 14:38 | Autor: RyanOd piątku piłkarska Polka żyje informacją o odejściu Łukasza Masłowskiego z Jagiellonii Białystok. Wielu uznaje to rozstanie jako rychły powrót uważanego za jednego z najlepszych dyrektorów sportowych do Widzewa Łódź.
Media od dawna spekulują w temacie ponownego pojawienia się Masłowskiego przy Piłsudskiego. Zwolennikiem takiego ruchu miał być jeszcze poprzedni właściciel klubu Tomasz Stamirowski, ale nie udało mu się nakłonić byłego dyrektora do powrotu. Skończyło się jedynie na rozmowach .”Bardzo doceniam to, że Raków i Widzew byli zainteresowani moją osobą, ja to bardzo szanuję, ale dziś czuję się dobrze w Białymstoku. Mam ogromny szacunek, wsparcie dookoła – mówił na początku ubiegło roku, gdy postanowił przedłużyć umowę z Jagiellonią.
Sprawa powróciła, gdy szefem Widzewa został Robert Dobrzycki. Kilka miesięcy temu pojawiła się informacja, że bardzo ceni on dokonania Masłowskiego, a dzięki nowym, dużo większym możliwościom finansowym RTS, angaż dyrektora byłby znacznie łatwiejszy. Przy okazji sugerowano, że do Łodzi mógłby przenieść się też trener Adrian Siemieniec. Pytany o te plotki prezes Michał Rydz zaprzeczał jednak, aby był uczestnikiem rozmów na temat zatrudnienia tego duetu.
W międzyczasie za budowę kadry Łodzian odpowiadał Dariusz Adamczuk, którego notowania nie są jednak najlepsze. Pełnomocnik zarządu ds. sportowych popełnił w ostatnich miesiącach dużo błędów, dlatego część mediów twierdzi, że jego rychłe odejście jest już przesądzone. Wskazano, że jego następcą miałby zostać właśnie Masłowski, a gdy w piątek klub z Białegostoku oficjalnie ogłosił jego odejście, dla wielu wszystko wydało się oczywiste i w sportowych portalach natychmiast zapowiedziano powrót „Masła” do Widzewa.
Nie brakowało jednak głosów, które tonowały nastroje. M.in. dziennikarz Bartłomiej Stańdo przekazał, iż według jego wiedzy wcale nie jest przesądzone, że Łukasz Masłowski ponownie będzie pracować na chlubę czerwono-biało-czerwonych barw. WTM udało się ustalić, iż rzeczywiście nie jest to przesądzone. Decyzję odnośnie kształtu pionu sportowego w najbliższej przyszłości ma podjąć samodzielnie Dobrzycki, który jest osobiście zaangażowany w ten proces, nie specjalnie dzieląc się swoimi aktualnymi planami z resztą współpracowników. W klubowych kuluarach panuje więc atmosfera niepewności i wyczekiwania na ruch głównego udziałowca.
Łukasz Masłowski, tak jak przewidywałem w @Meczykipl, odszedł z Jagiellonii. Sądzę, że Widzew chciałby go u siebie.
Ale tak jak powiedziałem – również na antenie @Meczykipl – na ten moment jeszcze nic nie jest przesądzone.
— Bartłomiej Stańdo (@BStando) May 29, 2026
Masłowski ma formalnie pozostać w „Jadze” do końca czerwca, więc dopiero od lipca mógłby teoretycznie zacząć działać w ramach letniego okna transferowego w Łodzi. Wydaje się więc, że byłoby to zdecydowanie za późno na efektywne działania, dlatego bardzo możliwe jest, iż to Adamczuk będzie nadal odpowiadał za zmiany kadrowe, przynajmniej w początkowej fazie tego gorącego okresu. Również słowa samego „Masła” dają do zrozumienia, że nie zamierza on wiązać się z nowym miejscem pracy zbyt szybko. „Decyzja o zakończeniu tej niewiarygodnej przygody nie była łatwa i na pewno nie podjęta na szybko. By nie prowokować nieporozumień – kilka miesięcy temu lojalnie zapowiedziałem właścicielom klubu, iż po zakończeniu sezonu pożegnamy się i najpierw zamierzam skupić się na sprawach prywatnych, a następnie planuję podjąć nowe, zawodowe wyzwania” – przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych Łukasz Masłowski.
Również inny dziennikarz, Roman Kołtoń, sugeruje, że do podjęcia współpracy mogłoby dojść już po zakończeniu okna transferowego. „Słyszałem, że Łukasz Masłowski dołączy do Widzewa albo 1 września, albo 1 października. Rzeczywiście chce zrobić sobie przerwę i zresetować umysł” – przekazał na antenie kanału Meczyki. Innego zdania są m.in. użytkownik X, niejaki Football Skaut czy redaktorzy Faktu, którzy twierdzą, że wszystko jest już przesądzone.
Były piłkarz i dyrektor sportowy Widzewa podziękował też podlaskiej społeczności. „To były fantastyczne cztery lata, które przekroczyły granice mojej wyobraźni, przede wszystkim w sferze sportowej, ale również w codziennym wsparciu szefów Jagiellonii, jej współpracowników i kibiców. Pierwsze w historii klubu mistrzostwo Polski, medale Ekstraklasy, Superpuchar Polski oraz wspaniałe przygody w europejskich pucharach. Tych pięknych wspomnień nic nie jest w stanie wymazać z mojej pamięci. Dzięki życzliwości, miłym gestom, słowom, także sugestiom i uwagom wielu białostocczan, bardzo szybko poczułem się członkiem jagiellońskiej rodziny. Serdecznie za to dziękuję!” – napisał na swoim profilu w serwisie X.








Lech Poznań
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Raków Częstochowa
GKS Katowice
Legia Warszawa
Zagłębie Lubin
Wisła Płock
Pogoń Szczecin
Radomiak Radom
Korona Kielce
Motor Lublin
Cracovia
Widzew Łódź
Piast Gliwice
Lechia Gdańsk
Arka Gdynia
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
ŁKS Łomża
Warta Sieradz
Wigry Suwałki
KS CK Troszyn
Wisła II Płock
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
Lechia Tomaszów Maz.
Ząbkovia Ząbki
Świt Nowy Dwór Maz.
Mławianka Mława
Olimpia Elbląg
Broń Radom
GKS Wikielec
GKS Bełchatów
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Liczę że to tylko zasłona dymna by jego odejście z Jagiellonii było bardziej eleganckie, a sam po kryjomu w porozumieniu z Dobrzyckim już po cichu pracuje.
Obyśmy nie przespali w takim razie tego okna, choć faktycznie w celu minimalizacji ryzyka potrzeba tylko kilku punktowych transferów, najlepiej sprawdzonych z polskiej ligi. Po takich korektach skład będzie mocny, może nie na poziomie Lecha, ale przy braku pucharów celem minimum są puchary.
I oby większa stabilizacja nastąpiła.
Też bym sie na jego miejscu nigdzi nie spieszył. Zabezpieczenie finansowe zapewne posiada, a zycie osobiste, gdy tego wymaga, jest z urzedu wazniejsze niz zawodowe. Popracować i poszukać nowych wyzwań zawsze zdąrzy.
Myślę że Łukasz namówi Pululu i od 1lipca będzie u nas nowy napastnik
Na gorące głowy trochę ochłody. To tak nie działa że przyjdzie Masłowski i zaraz zaczną się same udane transfery. Do czerwca jest w Jadze wiec tam będzie ogarniał najistotniejsze tematy i wdrażać będzie nowego dyrektora bo jest lojalny i jest profesjonalistą. Przyjście do Widzewa na niecały miesiąc przed ligą sprawi że to okno nie będzie jego autorstwa i w razie kolejnych niewypałów pójdzie to na jego konto. Obiektywnie patrząc to te terminy jesienne będą bardziej realne. Będzie już spokojnie i można będzie w zaciszu gabinetu myśleć o zimowych przymiarkach. To że Adamczukowi trzeba juz podziękować to jest pewne ale nie… Czytaj więcej »
Czy w Widzewie w ogóle jest potrzebny dyrektor sportowy? Czy może być jeszcze ktoś słabszy od tych co mieliśmy i mamy? Przy obecnym właścicielu myślę że to łatwizna, wybieramy najlepszych ligowców i proponujemy kontrakt… Trudne? To nie czasy poprzedniego dobroczyńcy , że trzeba było chodzić po izbach chorych…. Ja nie jestem przekonany do Masłowskiego, jakie miały sukcesy w obecnym sezonie? A może łatwiej, tym którzy są takimi jego orędownikami będzie łatwiej wymienić wtopy transferowe Jagi… Jeśli przyjdzie do nas z choćby Pululu no to może ok. Ale jeśli będzie to zawodnik jakiś obserwowany to chyba wolę obejrzeć pierwszy trening z… Czytaj więcej »
Tak więc ręce na kołderkę, zimny lód na głowę. Kilka korekt w skladzie i gramy o miejsca powiedzmy 4-9. Bo już o mistrzostwie tu słyszałem, tak jakby Masło miał w tydzień zbudować drużynę na mistrza.